Straszliwy wypadek drogowy wstrząsnął zachodnimi Niemcami w nocy z soboty 18 lipca na niedzielę 19 lipca. Zderzyły się dwa samochody.
Na autostradzie, po tym jak pojazd pojechał pod prąd.
Niezwykle gwałtowne zderzenie zmobilizowało dużą liczbę służb ratunkowych i spowodowało ogromne straty w ludziach.
Służby ratunkowe, strażacy i funkcjonariusze organów ścigania przez kilka godzin udzielali pomocy ofiarom i zabezpieczali teren. Rozpoczęto śledztwo w celu ustalenia dokładnych okoliczności tej tragedii.
Czołowe zderzenie na autostradzie o ekstremalnej sile
Do wypadku doszło w pobliżu Florstadt, na północ od Frankfurtu, na autostradzie A45. Według wstępnych informacji opublikowanych przez policję kraju związkowego Hesji, 34-letnia kobieta jadąca pod prąd zderzyła się czołowo z innym pojazdem.
W wyniku zderzenia kierowca drugiego samochodu nie miał szans na przeżycie. W wieku 70 lat zmarł na miejscu, pomimo szybkiej interwencji służb ratunkowych.
Kierowca, poważnie ranny w wypadku, został przetransportowany do szpitala. Niestety, lekarzom nie udało się jej uratować. Zmarła w wyniku odniesionych obrażeń kilka godzin po przyjęciu.
Okoliczności, które skłoniły kierowcę do wjazdu na autostradę pod prąd , pozostają nieznane. Śledczy kontynuują dochodzenie w celu ustalenia, co wydarzyło się przed wypadkiem.
Prokuratura w Gießen szybko powołała biegłego. Jego zadaniem jest wierna rekonstrukcja przebiegu wypadku, analiza śladów znalezionych na drodze oraz ustalenie ewentualnej odpowiedzialności.
W trakcie trwania akcji władze zamknęły autostradę w obu kierunkach, aby umożliwić służbom ratunkowym bezpieczną pracę i przeprowadzenie dochodzeń technicznych. Zamknięcie to spowodowało znaczne utrudnienia w ruchu trwające kilka godzin.
Trójka dzieci pozostaje w stanie krytycznym
Siła wypadku ucierpieli również pozostali pasażerowie pojazdu jadącego pod prąd.
W chwili wypadku w samochodzie znajdował się 39-letni mąż kierowcy. Służby ratunkowe udzieliły mu pomocy na miejscu, po czym został przewieziony do szpitala. Jego stan jest nadal poważny.
Małżeństwu podróżowało również troje dzieci w wieku 10, 12 i 15 lat. Wszystkie odniosły bardzo poważne obrażenia.
Według najnowszych informacji policji, stan trojga dzieci pozostaje krytyczny. Zespoły medyczne kontynuują opiekę w kilku specjalistycznych placówkach.
Biorąc pod uwagę skalę obrażeń, służby ratownicze wysłały kilka helikopterów medycznych, aby skrócić czas ewakuacji do szpitali.
Strażacy również odegrali kluczową rolę. Po ich przybyciu na miejsce zdarzenia, kilka osób zostało uwięzionych w mocno uszkodzonych pojazdach. Zespoły musiały przeprowadzić wyjątkowo delikatne operacje uwalniania ofiar, zanim udało się je uwolnić.
Zderzenia czołowe należą do najtragiczniejszych wypadków na europejskich drogach. Łączna prędkość pojazdów znacznie zwiększa siłę uderzenia i drastycznie zmniejsza szanse przeżycia pasażerów.
Niemieckie władze regularnie przypominają kierowcom o niebezpieczeństwach związanych z jazdą pod prąd na autostradach. Choć wypadki te zdarzają się stosunkowo rzadko, często mają tragiczne konsekwencje.
Śledztwo będzie teraz musiało ustalić, w jaki sposób kierowca wjechał na autostradę, jadąc w niewłaściwym kierunku. Śledczy zbadają w szczególności oznakowanie, trasę pojazdu oraz zeznania świadków zebrane na miejscu zdarzenia.
Najbardziej uderzający aspekt tej sprawy dotyczy ogromnych ofiar śmiertelnych. W nocy z soboty 18 lipca na niedzielę 19 lipca, niedaleko Frankfurtu, samochód jadący pod prąd zderzył się czołowo z innym pojazdem na autostradzie A45.
70-letni kierowca zginął na miejscu. 34-letnia kobieta zmarła w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. Jej mąż został ciężko ranny, podobnie jak ich trójka dzieci w wieku od 10 do 15 lat.
Ich stan pozostaje krytyczny. Prokuratura w Gießen wszczęła śledztwo i powołała biegłego, który ma dokładnie ustalić okoliczności tego tragicznego wypadku.