Ten produkt dostępny bez recepty wpędził młodego ojca w śpiączkę: szokujące rewelacje

James Johnson i papierosy elektroniczne(1/10)

James Johnson spędzał długie noce w pracy, używając jednorazowych e-papierosów, znanych również jako Puff, które sprzedawano po około 14 euro za sztukę.

Według niego, każdy e-papieros wystarczał mu tylko na dwa dni.

© Pixabay

„Kiedyś dużo wapowałem”(2/10)

„Pracowałem po 17 godzin dziennie i byłem ciągle rozbudzony, więc dużo wapowałem” – wyjaśnia. Ten stały i intensywny nałóg doprowadził do poważnych komplikacji u Jamesa, pomimo jego młodego wieku i początkowo dobrej kondycji fizycznej, donosi The Mirror.

© Pixabay

Jego przyjaciele go ostrzegają  (3/10)

Jego przyjaciele ostrzegali go przed zagrożeniami dla zdrowia związanymi z wapowaniem. James uważał jednak, że jest odporny na poważne konsekwencje. To przekonanie doprowadziło go do krytycznej sytuacji, w której pozostało mu tylko jedno sprawne płuco i znacznie skrócona oczekiwana długość życia, jeśli nie zmieni stylu życia.

© Pixabay

Przewieziono na oddział intensywnej terapii (4/10)

Stan Jamesa nagle się pogorszył pewnego wieczoru, gdy zaczął wymiotować krwią. Został natychmiast przewieziony na oddział intensywnej terapii i podłączony do tlenu, a następnie wprowadzono go w stan śpiączki, aby uratować jego płuca.

© Pixabay

„Pierwsze kilka tygodni było bardzo trudnych” (5/10)

„Pierwsze tygodnie w szpitalu były bardzo trudne psychicznie, bo nie wiedziałem, gdzie jestem. Nie mogłem chodzić, mówić ani jeść” – mówi.

© Pixabay

On nic nie pamięta. (6/10)

Kiedy wybudził się ze śpiączki, James nie pamiętał swojej 23-letniej partnerki Charlotte ani ich siedmiomiesięcznej córki Harper-Mai. Opisuje ten okres jako niezwykle przerażający, uświadamiając sobie skalę szkód wyrządzonych przez jego nałóg wapowania.

© Pixabay

„Zanim zaczniesz wdychać, dokładnie przeczytaj, co wdychasz.” (7/10)

James ma teraz misję: podnieść świadomość na temat zagrożeń związanych z Puffem. „Uważnie czytaj, co wdychasz , zanim to zrobisz” – radzi. „Nie myśl, że wiek cię chroni. Mam dopiero 20 lat, a o mało nie straciłem życia  .

© Pixabay

Walka o dobrą sprawę (8/10)

Postanowił wziąć udział w charytatywnym meczu bokserskim, aby zebrać fundusze dla Cancer Research UK, rozpoczynając intensywny, ośmiotygodniowy program treningowy. „Nigdy wcześniej czegoś takiego nie robiłem, ale pomyślałem: «Czemu nie spróbować?». Jeśli zrobię wszystko poprawnie i zadbam o swoje ciało, powinienem sobie poradzić ” .

© Pixabay

„Miałem szczęście, że mogłem liczyć na ich wsparcie”. (9/10)

Jego rodzina była dla niego filarem wsparcia w tym trudnym czasie. Rodzice i partner pomogli mu przetrwać najtrudniejsze chwile hospitalizacji i rehabilitacji. „To było bardzo wyczerpujące psychicznie, ale mam szczęście, że mogłem liczyć na ich nieustające wsparcie ” – mówi James.

© Pixabay

Historia, która powinna służyć jako przykład  (10/10)

Dziś skupia się na powrocie do zdrowia i edukowaniu opinii publicznej o zagrożeniach związanych z produktami do waporyzacji. James ma nadzieję, że jego historia będzie przestrogą dla innych młodych dorosłych, którzy mogą uważać te produkty za bezpieczne. „Cieszę się, że dowiedziałem się o tym teraz. Mogło się to stać za 10 lub 20 lat, a mój organizm nie byłby wystarczająco silny, by przetrwać ” .

© Pixabay

James Johnson, 20-letni ochroniarz w klubie nocnym, omal nie stracił swojej siedmiomiesięcznej córki. Cierpiąc na ciężkie obustronne zapalenie płuc, zapadł w śpiączkę po zaledwie 18 miesiącach intensywnego wapowania.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *