Każdy ogrodnik marzy o bujnej, zielonej przestrzeni wokół domu, z fasadami pokrytymi liśćmi i gęstymi rabatami kwiatowymi, które zapewniają prywatność.
Jednak za niektórymi niezwykle dekoracyjnymi gatunkami kryją się naprawdę agresywne rośliny , zdolne zaatakować samą konstrukcję domu.
Popękane ściany, unoszące się tarasy, uszkodzone odpływy: niektóre rośliny, które można znaleźć wszędzie w centrach ogrodniczych, po cichu atakują fundamenty .
Kevin Barzegar, ekspert ds. nieruchomości w Kaybridge Residential, regularnie obserwuje szkody podczas wycen nieruchomości.
Ostrzega: „Widziałem nieruchomości tracące tysiące dolarów na wartości z powodu problematycznych roślin. To, co zaczyna się jako niewinny element ogrodu, może przerodzić się w kosztowny koszmar w naprawie i zniechęcić potencjalnych nabywców” – wyjaśnił w wywiadzie dla „Express”. Trzy gatunki – bluszcz, bambus i rdestowiec ostrokończysty – stale pojawiają się w jego dokumentach, co skutkuje gruntownymi remontami i zagraża sprzedaży.
Kiedy rośliny ogrodowe zagrażają ścianom i fundamentom
W ogrodzie większość roślin dobrze współistnieje z domem. Problem pojawia się, gdy silne korzenie lub pnącza natrafią na mikropęknięcia w murze, fudze tarasu lub starym drenażu. Pod wpływem wilgoci i zimowych mrozów szczeliny te się poszerzają, a tkanka roślinna wnika jeszcze głębiej. Stopniowo rośliny te, powodując pęknięcia w fundamentach , pogłębiają istniejące ubytki i ostatecznie osłabiają mur.
Najbardziej narażone są stare domy, zniszczone ceglane lub kamienne mury oraz płyty chodnikowe położone na niestabilnym podłożu. Liczy się nie tylko rozmiar rośliny, ale także sposób, w jaki jej system korzeniowy eksploruje podłoże, czasami nawet kilka metrów dalej. Niektóre gatunki, bardzo powszechne we Francji i atrakcyjne cenowo, stają się groźne, gdy zostaną posadzone zbyt blisko domu.
Bluszcz pospolity i bambus: duet dekoracyjny, duet ryzykowny
Bluszcz pospolity pnie się szybko i pięknie pokrywa fasadę. Jednak dla Kevina Barzegara pozostaje on „jednym z najgorszych winowajców”. Ekspert wyjaśnia: „Te korzenie wnikają w najmniejsze pęknięcia i rozszerzają się w miarę wzrostu, powodując poważne uszkodzenia cegły”. Jego wąsy czepne przylegają do najmniejszych szczelin, zatrzymują wilgoć i ostatecznie powodują pękanie tynku i zaprawy, zwłaszcza na już osłabionych ścianach. Najlepiej zachować bluszcz jako podporę niezależną od budynku, a zamiast tego wybrać rośliny pnące, takie jak róże lub powojniki, u podstawy domu.
Bambus jest atrakcyjny ze względu na swój zenowy wygląd i natychmiastowy efekt prywatności, jednak jego system korzeniowy należy do najbardziej agresywnych. Kevin Barzegar wyjaśnia: „Widziałem korzenie bambusa sięgające kilku metrów od miejsca, w którym został posadzony. Przerastają kostkę brukową, niszczą konstrukcje i mogą powodować pęknięcia fundamentów”. Jego pełzające kłącza rozprzestrzeniają się poziomo, rosną pod płotami, podnoszą tarasy lub docierają do zakopanych drenaży. Posadzona bezpośrednio w ziemi w pobliżu domu, roślina ta staje się bardzo trudna do opanowania, ponieważ każdy fragment korzenia może wykiełkować ponownie.
Rdestowiec japoński: kiedy roślina sprawia, że dom staje się nie do sprzedania
Rdestowiec japoński , wciąż w dużej mierze nieznany wielu ogrodnikom, pozostaje zmorą właścicieli domów. „Rdestowiec japoński może sprawić, że twoja nieruchomość będzie praktycznie nie do sprzedania. Widziałem załamanie sprzedaży i znaczny spadek wartości domów z jego powodu” – zauważa Kevin Barzegar. W Wielkiej Brytanii ustawa o dzikiej przyrodzie i terenach wiejskich z 1982 roku zabrania rozprzestrzeniania się rdestowca, a profesjonalne leczenie może kosztować od 900 do 20 000 funtów, czyli około 1050 do 23 400 euro, dlatego tak ważne jest wezwanie specjalisty, gdy tylko pojawią się pierwsze pędy w pobliżu domu.