„I mojego syna zabrakło“. Największa tragedia w życiu Andrzeja Sapkowskiego, twórcy „Wiedźmina“

Andrzej Sapkowski to jeden z najsłynniejszych polskich pisarzy na świecie — ojciec „Wiedźmina“, sagi, która podbiła miliony czytelników, zainspirowała gry i serial Netflixa.

Ale za tym wielkim sukcesem kryje się osobista tragedia, o której pisarz mówi niezwykle rzadko.

W 2019 roku zmarł Krzysztof Sapkowski — jedyny syn pisarza, z jego pierwszego małżeństwa.

Miał za sobą własne dokonania: był tłumaczem i poetą. Przyczyny jego śmierci nigdy publicznie nie ujawniono — rodzina zachowała ją w pełnej dyskrecji.

Najbardziej porusza jednak coś innego. To właśnie Krzysztof wiele lat wcześniej namówił ojca, by wziął udział w konkursie literackim magazynu „Fantastyka“. Andrzej Sapkowski napisał wtedy opowiadanie o wiedźminie Geralcie — i tak narodziła się cała legenda. Można więc powiedzieć, że bez syna „Wiedźmin“ mógłby nigdy nie powstać.

Sapkowski, znany z dystansu i powściągliwości, o śmierci syna napomknął publicznie tylko jednym, przejmującym zdaniem, zamieszczonym we wspomnieniu w „Nowej Fantastyce“: „I mojego syna zabrakło“.

Te kilka słów powiedziało więcej niż jakakolwiek długa wypowiedź. Za światową sławą twórcy „Wiedźmina“ kryje się ból ojca, który stracił jedyne dziecko — tego samego, dzięki któremu świat w ogóle poznał Geralta z Rivii.

To, co kryje się za tą historią, porusza do głębi… 👇👇👇

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *