Emocje wzięły górę. Holecka popłakała się w programie na żywo. “Nie mam powodu, żeby kłamać”
Danuta Holecka nie kryła łez podczas wieczornego programu informacyjnego Telewizji Republika.
Dziennikarka usłyszała, jak uczestnicy protestu pod Trybunałem Konstytucyjnym skandują jej imię i zapewniają o swoim wsparciu.
— Powiedz państwu, że ich kocham i ciebie też — zwróciła się do Edyty Lewandowskiej.
Następnie opowiedziała o zatrzymaniu jej męża przez policję przed cmentarzem.
Do zdarzenia doszło w sobotę (31 października) przed jednym z warszawskich cmentarzy. Telewizja Republika poinformowała, że policjanci zatrzymali męża Danuty Holeckiej, gdy małżeństwo przyjechało odwiedzić grób. Na miejsce wezwano również pogotowie ratunkowe. Dziennikarka postanowiła przedstawić własną wersję wydarzeń podczas programu na żywo.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Holecka rozpłakała się na antenie. Protestujący skandowali jej imię
W wieczornym wydaniu programu informacyjnego Republiki wyemitowano materiał dotyczący interwencji policji wobec męża dziennikarki. Następnie stacja połączyła się z Edytą Lewandowską, która relacjonowała protest przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Zgromadzeni zaczęli skandować “Danusia, Danusia!”. Po chwili Lewandowska przekazała głos do studia, jednak uczestnicy protestu ponownie wznieśli okrzyki.
Zobacz także
— Nie wiem, czy to słyszysz — zwróciła się do koleżanki.
Holecka nie była w stanie powstrzymać łez.
— Dziękuję bardzo — odpowiedziała wzruszona.
Lewandowska kontynuowała relację, a protestujący zaczęli skandować “Jesteśmy z tobą!”.
— Danusiu, to jest siła ludzi, siła wsparcia, siła miłości. Pamiętaj o tym — powiedziała reporterka.
— Dziękuję tobie i podziękuj państwu — odpowiedziała Holecka.
Wzruszające sceny w Republice. “Powiedz państwu, że ich kocham”
Lewandowska zwróciła się do Holeckiej.
— Danusiu, jesteśmy z tobą. Nie chciałam cię stresować przed dalszą częścią. Wiem, że ten program musisz poprowadzić. Wiem, że to było wczoraj bardzo przykre. Znam cię, wiem, że jesteś wspaniałym, wielkim człowiekiem i dasz radę. Jesteśmy z tobą — mówiła.
— Edyta, powiedz państwu, że ich kocham i ciebie też — odpowiedziała Holecka.
Po tych słowach zgromadzeni zaczęli bić brawo, a okrzyki stały się jeszcze głośniejsze. Na czerwonym pasku informacyjnym Republiki pojawił się napis: “Jesteśmy z tobą, Danusiu”.
Holecka opowiedziała o zatrzymaniu męża. “Tak wyglądała prawda”
Po zakończeniu połączenia dziennikarka wróciła do sobotniej interwencji policji. Przekonywała, że małżeństwo zaparkowało samochód w miejscu przeznaczonym dla odwiedzających cmentarz.
— Jestem winna państwu małe uzupełnienie, ponieważ nie musiałam mieć żadnego zezwolenia parafii, żeby parkować na wyznaczonych do tego miejscach przed cmentarzem. Parkują tam wszyscy, codziennie. Jestem tam prawie od dwóch lat i czterech miesięcy, każdego dnia. Nigdy takiej sytuacji nie było — mówiła.
Następnie przedstawiła przebieg kontroli. Jak relacjonowała, jej mąż poinformował funkcjonariusza, że nie ma przy sobie dokumentów. Sama zaproponowała zawrócenie samochodu, jeśli doszło do wykroczenia.
— Policjant powiedział, że nie, on musi pouczyć. Mąż wysiadł z samochodu, a on zaczął go do tego samochodu wpychać, żeby wsiadał z powrotem. I dokumenty. Nie mam — opowiadała.
Według Holeckiej sytuacja zaostrzyła się, kiedy funkcjonariusz ponownie zażądał od jej męża podania danych osobowych.
— Mąż już stał przy samochodzie i pan policjant: “Proszę się przedstawić”. Mąż do niego: “Człowieku, czego ty ode mnie chcesz? Ja chcę iść na cmentarz”. I pan zaczął go zakuwać. Kiedy ciągnął mu jedną rękę do tyłu, podeszłam i powiedziałam, jak się nazywam i jak się nazywa mój mąż — relacjonowała.
Dziennikarka zarzuciła policjantom, że nie sprawdzili przekazanych danych, choć dysponowali numerem rejestracyjnym samochodu. Jej zdaniem sytuacja nie zmieniła się również po przybyciu syna, który miał przy sobie dokumenty.
— Gdy drugi raz siedział skuty, mówiłam, jak się nazywa mąż. Potem pan miał go rozkuć, kiedy przyszedł syn. Syn miał dokumenty, poświadczył, a mąż dalej siedział skuty. Tak wyglądała ta prawda. Nie mam powodów, żeby kłamać. Żadnych — powiedziała.
— Przepraszam państwa, ale byłam to państwu winna — dodała.
/7
Danuta Holecka wzruszyła się na wizji.
/7
Danuta Holecka wzruszyła się na wizji.
/7
Danuta Holecka wzruszyła się na wizji.
/7
Danuta Holecka wzruszyła się na wizji.
/7
Danuta Holecka wzruszyła się na wizji.
/7
Danuta Holecka wzruszyła się na wizji.
/7
Danuta Holecka wzruszyła się na wizji.