Olgierd Łukaszewicz to jeden z najbardziej cenionych polskich aktorów.
Ale najtrudniejszą rolę w życiu zagrał nie na ekranie — jako mąż walczący o życie ukochanej kobiety.
Diagnoza, która wywróciła wszystko
W 2000 roku u jego żony, aktorki Grażyny Marzec, zdiagnozowano groźny nowotwór.
Dla Łukaszewicza był to cios, który przyćmił wszystko inne. Jeszcze trudniejsze okazało się to, że ukochana początkowo nie chciała podjąć leczenia.
Walka o jej wolę życia
Aktor nie poddał się. Zrobił wszystko, by przekonać żonę, że warto walczyć. Podporządkował własne życie zawodowe jednemu celowi — jej zdrowiu. Kariera, plany, wszystko zeszło na dalszy plan. Liczyło się tylko to, by ją ocalić.
Miłość, która przetrwała próbę
Para była razem od czasów studiów — pobrali się w 1971 roku, gdy Olgierd miał zaledwie 24 lata. Przez dziesięciolecia przeszli przez wzloty i kryzysy, ale ta choroba stała się największym sprawdzianem ich uczucia. I zdali go. Grażyna Marzec pokonała nowotwór.
Cena, której nie widać na ekranie
Dziś mają córkę Zuzannę i wnuki. Historia Łukaszewicza przypomina, że za spokojem i powściągliwością wybitnego artysty może kryć się walka, o jakiej świat długo nie wiedział — cicha, uparta walka o najbliższą osobę.