Marian Opania — ceniony polski aktor i piosenkarz — nosi w sobie ból, który sięga jego najwcześniejszego dzieciństwa.
Jego ojciec zginął w Powstaniu Warszawskim w 1944 roku, gdy Marian był zaledwie niemowlęciem — ojciec widział syna po raz ostatni, gdy ten miał trzy miesiące.
Lata później aktor sam stanął na krawędzi przepaści.
W latach 70. popadł w nałóg alkoholowy, który omal nie zrujnował mu życia i małżeństwa.
To jego żona Anna postawiła mu ultimatum: ona albo alkohol. Jak sam przyznaje, to właśnie ona uratowała mu życie — od tamtej pory nie wypił nawet piwa.
Dziś, mając ponad 80 lat, Opania pozostaje wierny żonie, z którą jest od ponad pół wieku, i wciąż oddaje się ukochanemu zawodowi.