W jednym z wywiadów Wojciech Malajkat opowiedział o tragedii, która na zawsze naznaczyła jego rodzinę.
Jego ojciec był Niemcem, przesiedlonym z Prus Wschodnich.
Gdy miał zaledwie 14 lat, Rosjanie rozdzielili go z rodzicami — i już nigdy więcej ich nie zobaczył.
Mimo tak ogromnej straty ojciec aktora nie zgorzkniał. „Nie było w nim jadu. Przyjmował swój los z wewnętrzną siłą” — wspomina Malajkat. Aktor przyznaje, że właśnie tę wewnętrzną siłę i spokój odziedziczył po ojcu.