10 kwietnia 2010 roku Polska przeżyła jedną z największych tragedii w swojej powojennej historii.
Pod Smoleńskiem rozbił się rządowy samolot, w którym zginęło 96 osób — w tym prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką, dowódcy wojskowi, parlamentarzyści i wielu innych przedstawicieli państwa.
W tym dramatycznym momencie, zgodnie z konstytucją, obowiązki głowy państwa przejął ówczesny Marszałek Sejmu, Bronisław Komorowski.
Stanął przed niezwykle trudnym zadaniem — musiał pokierować krajem pogrążonym w żałobie i szoku.
To on ogłosił tydzień żałoby narodowej. Musiał zapewnić ciągłość funkcjonowania państwa w chwili, gdy cały naród opłakiwał ofiary katastrofy.
Kilka miesięcy później, 4 lipca 2010 roku, Komorowski wygrał wybory prezydenckie, a 6 sierpnia został zaprzysiężony jako piąty prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Funkcję tę pełnił do 2015 roku.
Jego droga do prezydentury na zawsze pozostanie związana z jednym z najbardziej bolesnych wydarzeń w historii współczesnej Polski.