Przy Dworcu Wileńskim na Pradze-Północ doszło w piątek (20 grudnia br.) do tragicznego incydentu.
42-letni mężczyzna przewożony na posiedzenie sądu zginął w trakcie policyjnego konwoju.
Na miejscu pracuje kilkudziesięciu funkcjonariuszy pod nadzorem prokuratora.
Wszystko rozegrało się około godz. 10, w Alei Solidarności. Jak podaje Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego “Meditrans” w Warszawie, mężczyzna przewożony w radiowozie policyjnym doznał głębokiej rany w okolicy gardła.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Na teren nieopodal Dworca Wileńskiego oraz Alei Solidarności w piątek rano przyjechało kilkanaście radiowozów policyjnych, Zespół Ratownictwa Medycznego oraz prokurator. Jest to związane z tragicznym zdarzeniem, do którego doszło w trakcie konwoju. Mężczyzna zatrzymany celem dalszych czynności zginął w jednym z pojazdów do przewozu więźniów.
REKLAMA
Policja na ten moment nie ujawnia szczegółów okoliczności, a jedynie potwierdza zgon. Na facebookowym profilu Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego “Meditrans” pojawiła się jednak informacja o tym, że zatrzymany doznał głębokiej rany w okolicy gardła i wykrwawił się przed przyjazdem ratowników. Nieoficjalnie mówi się o tym, że mężczyzna odebrał sobie życie. Obecnie podejmowane są czynności mające ustalić okoliczności zdarzenia.
about:blank
Z ustaleń Onetu wynika, że w pewnym momencie 42-latek, który miał zapięte z przodu kajdanki, podciął sobie gardło. Serwis nieoficjalnie ustalił także, że był on zatrzymany w związku ze sprawą Collegium Humanum.
W Warszawie trwa akcja służb. Policjanci odgradzają teren
Z relacji Miejskiego Reportera wynika, że funkcjonariusze wygrodzili dużą część terenu przy dworcu. Nieprzejezdne są również dwa pasy ruchu w kierunku Marek, a miejscu widać parawan rozstawiony wokół policyjnego radiowozu, w którym miało dojść do dramatu. Osoby postronne nie mają wstępu w jego okolice.