W niewielkim Skalinie w powiecie gryfickim doszło do brutalnego zabójstwa.
Na miejscu bardzo szybko zaroiło się od służb, które przystąpiły do działań.
Informację przekazała policja oraz Prokuratura Rejonowa w Gryficach.
Mieszkańcy miejscowości mówią o niewyobrażalnej tragedii. Mundurowi ujawnili szczegóły tej zbrodni.
Do tragedii doszło w poniedziałkowy wieczór, 24 sierpnia, po godzinie 19:00. Ciało Jagody znaleziono w przydomowym ogrodzie, na posesji, na której mieszkała, zaledwie kilkanaście metrów od wjazdu do wsi. Mimo podjętej próby ratunku kobieta zmarła wskutek rozległych obrażeń głowy.
Cios siekierą na podwórku
Z ustaleń śledczych wynika, że kobieta zginęła od uderzenia w tył głowy. Ciało jako pierwszy zauważył sąsiad, który wcześniej usłyszał dobiegające zza płotu podniesione głosy, a po nich nagłą ciszę. To on zaalarmował innych i powiadomiono służby.
„Ciało tej kobiety znaleziono na terenie posesji, gdzie mieszkała, w sadzie, w pobliżu domu. Zabójca zadał kobiecie uderzenia siekierą w głowę” – przekazał Krzysztof Mejna, prokurator rejonowy w Gryficach.
Jak dodał, w chwili ataku w pobliżu nie było bezpośrednich świadków, dlatego śledczy starają się odtworzyć przebieg zdarzenia.
„Pod nadzorem prokuratora zostały wykonane szczegółowe oględziny, zabezpieczono ślady oraz przedmioty, które będą dowodami w prowadzonym postępowaniu” – poinformowała asp. szt. Agnieszka Podgórska z Komendy Powiatowej Policji w Gryficach.
Ucieczka na rowerze i szybkie zatrzymanie
Zgodnie z relacją mieszkańców, tuż po tragedii syn zamordowanej, 21-letni Oskar M., miał wsiąść na rower i odjechać w stronę Gryfic. Daleko jednak nie dotarł, bo już po niespełna godzinie zatrzymał go jadący quadem znajomy z sąsiedniej miejscowości, który wiedział już o tym, co się stało.
„W sprawie został zatrzymany 21-letni mieszkaniec powiatu gryfickiego” – potwierdziła asp. szt. Agnieszka Podgórska.
Mężczyzna trafił do gryfickiego aresztu, a prokuratura prowadzi postępowanie w kierunku zabójstwa.
„W tej chwili prokurator gromadzi materiał dowodowy, przesłuchujemy świadków. W ciągu 48 godzin zdecydujemy o kształcie zarzutu i późniejszych wnioskach” – zapowiedział prokurator Mejna.
Przesłuchanie podejrzanego ma nastąpić w najbliższych dniach. Grozi mu kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Tragiczne odkrycie w Łódzkiem. Są informacje o ofiarach, trwa śledztwo
Czytaj dalej
Tragedia nad Jeziorkiem Czerniakowskim. Z wody wyłowiono ciało 62-latka
Czytaj dalej
Szok we wsi i trudna codzienność rodziny
Wiadomość o zbrodni wstrząsnęła całą miejscowością. Skalin to niewielka wieś położona na uboczu, gdzie mieszkańcy dobrze się znają, a zmarłą wspominają jako dobrą matkę.
„To była nasza przyjaciółka, nikt nie może uwierzyć w to, co się stało” – mówi Faktowi pan Tomasz, mieszkaniec Skalina.
Z relacji sąsiadów wynika, że w domu rodziny bywało niespokojnie i interweniowały tam służby, głównie ze względu na stan zdrowia domowników. Sam 21-latek uchodził na co dzień za spokojnego.
„To był spokojny chłopak, ale miał swoje dziwactwa. Sąsiedzi tłumaczyli to chorobą” – opowiadają Faktowi mieszkańcy.
Motyw zbrodni oraz stan psychiczny zatrzymanego mają teraz ustalić powołani do sprawy biegli.