Katastrofa autokaru z polskimi pielgrzymami na Węgrzech wstrząsnęła opinią publiczną.
Wśród osób, które przeżyły tragiczny wypadek, jest pani Helena.
Ranna kobieta opowiedziała w rozmowie z Polsat News o przerażających chwilach wewnątrz pojazdu. – Byłam na tyle przytomna, że widziałam, co się dzieje.
Wszystkie siedzenia były powyrywane, ludzie byli pod siedzeniami. Wszyscy krzyczeli: ratunku – relacjonuje kobieta.
„Wszyscy krzyczeli: ratunku”. Pani Helena opowiedziała o dramatycznych chwilach w autokarze
Katastrofa autokaru z polskimi pielgrzymami na Węgrzech wstrząsnęła opinią publiczną.
W wypadku pojazdu, którym grupa wracała z sanktuarium w Medjugorie, zginęło 12 osób.
Dziesięciu uczestników pielgrzymki zostało ciężko rannych i trafiło do węgierskich szpitali.
Łącznie autokarem podróżowało 59 osób – 57 pasażerów i dwóch członków załogi.
Wśród rannych znalazła się pani Helena, która w rozmowie z Polsat News opowiedziała o dramatycznych chwilach po katastrofie. Z relacji kobiety wynika, że autokar koziołkował co najmniej dwa razy.
Największy na Świecie pomnik Matki Boskiej uroczyscie otwarty
Kobieta przekazała, że w chwili wypadku rozmawiała przez telefon z koleżanką przebywającą w Polsce. Sama doznała poważnych obrażeń – ma m.in. złamane żebra i uszkodzony kręgosłup. Mimo własnych obrażeń próbowała pomagać innym pasażerom. Jak relacjonowała, udało jej się wydostać spod siedzeń dwie osoby.
Kierowca mógł zasnąć za kierownicą. Katastrofę zbadają także polscy śledczy
Pierwsze informacje o tragedii, do której doszło w nocy z 15 na 16 sierpnia, przekazał w mediach społecznościowych premier Węgier Peter Magyar. Z ustaleń węgierskiej policji wynika, że autokar przewożący pielgrzymów z Polski jechał w kierunku Nyíregyházy. Pojazd uległ wypadkowi około godz. 1 na autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezőkeresztes.
Według Attili Janasóczkiego, rzecznika policji w okręgu Borsod-Abaúj-Zemplén, jedną z najbardziej prawdopodobnych przyczyn katastrofy jest zaśnięcie kierowcy podczas jazdy. Dokładne okoliczności tragedii będą ustalać również polscy śledczy. Prokuratura Okręgowa w Krośnie wszczęła śledztwo, a w czynnościach na miejscu zdarzenia ma wziąć udział prokurator z Polski. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapewnił, że polska prokuratura pozostaje w kontakcie z węgierskimi organami oraz współpracuje ze służbami konsularnymi.
Po tragicznym wypadku na Podkarpaciu zwołano posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Wojewoda Teresa Kubas-Hul przekazała, że trwa identyfikacja 12 osób, które straciły życie w katastrofie. Pielgrzymi wyruszyli ze Strzyżowa, jednak w grupie znajdowali się mieszkańcy różnych części Podkarpacia, w tym Rzeszowa oraz powiatów strzyżowskiego, rzeszowskiego, leżajskiego i jasielskiego.
Przeczytaj także:
