Po opublikowaniu selfie otrzymała ponad 500 000 pełnych nienawiści komentarzy na temat swojego wyglądu, ale postanowiła zachować zdjęcie ze względu na inspirujący powód.

Proste selfie może czasem wywołać nieoczekiwaną burzę.

Tak właśnie stało się z Naomie Pilula, zambijską prawniczką, gdy opublikowała zdjęcie na Instagramie.

To, co wydawało się zwykłym postem, przerodziło się w prawdziwą falę reakcji, z których zdecydowana większość była negatywna.

Mimo ponad pół miliona krytycznych komentarzy, Naomie odmówiła usunięcia zdjęcia.

Powódź krytyki w Internecie

W czerwcu ubiegłego roku Naomie udostępniła selfie z prostym podpisem: „Szczęśliwego poniedziałku”. Nic specjalnego, tylko rzut oka na codzienne życie. Jej post stał się jednak viralem, gromadząc ponad 530 000 komentarzy i udostępnień w ciągu zaledwie kilku dni. Wielu internautów zareagowało szokująco okrutnie. Niektórzy uznali ją za „zbyt brzydką”, a inni posunęli się nawet do stwierdzenia, że ​​„nie powinna przebywać w internecie”.

Za ekranami tych anonimowych osób zdarzały się różnego rodzaju bolesne uwagi, ujawniając po raz kolejny, jak głęboko zakorzeniona w umysłach ludzi jest ocena wyglądu fizycznego.

Siłę czerpie ze swojej wiary.

Zamiast ulec presji i usunąć zdjęcie, Noemi podjęła zaskakującą decyzję. Sięgnęła po fragment Biblii, historię Józefa z Księgi Rodzaju. Zdradzony i sprzedany w niewolę przez zazdrosnych braci, Józef w końcu się zbuntował i odpowiedział im: „Nie, to, co wróg zamierza uczynić złego, Bóg w dobro przemieni”.

Dla Naomie ta lekcja jest uniwersalna. Przekształca ataki w siłę. Ta krytyka, daleka od złamań, pozwoliła jej rozwinąć się wewnętrznie, a nawet przyciągnąć nowych zwolenników.

Budowanie samoakceptacji zajmuje dużo czasu.

Od dzieciństwa Naomie nigdy tak naprawdę nie pasowała do kanonów piękna obowiązujących w jej kraju. W Zambii kobiety o krągłych kształtach często uchodzą za bardziej atrakcyjne. Ciągle powtarzano jej, że musi „więcej jeść”, żeby przytyć. Później jej nos stał się obiektem komentarzy. Radzono jej nawet operację plastyczną. Ale zawsze odmawiała: „To nos mojego ojca. Po co miałabym usuwać cechę, która mnie z nim utożsamia?”.

Z czasem nauczyła się kochać swoje odbicie, nie chcąc przy tym dostosowywać się do oczekiwań innych.

https://www.instagram.com/reel/DKmxXyEIooR/embed/captioned/?cr=1&v=14&wp=675&rd=https%3A%2F%2Ffamilysante.com&rp=%2Felle-recoit-plus-de-500-000-commentaires-haineux-sur-son-physique-apres-un-selfie-mais-decide-de-garder-la-photo-pour-une-raison-inspirante.html%3Ffbclid%3DIwY2xjawTDa69leHRuA2FlbQIxMABzcnRjBmFwcF9pZBAyM#%7B%22ci%22%3A0%2C%22os%22%3A1291.4000000059605%2C%22ls%22%3A584.4000000059605%2C%22le%22%3A1286%7D

Mocne przesłanie Naomi

Dziś pozostaje wierna sobie i nie planuje niczego zmieniać. Nadal publikuje tak jak zawsze, nie starając się nikogo zadowolić ani ulegać presji społecznej. „Po prostu robię to, co zwykle robię w mediach społecznościowych. Niezależnie od tego, czy wam się to podoba, czy nie, będę to robić dalej”.

Jej historia to kluczowe przypomnienie: opinie innych nigdy nie powinny dyktować nam, jak postrzegamy siebie ani jaką wartość sobie przypisujemy. W obliczu odrzucenia Naomi wybrała odporność psychiczną i samoakceptację. I niewątpliwie to właśnie ta cicha siła inspiruje dziś tak wielu ludzi.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *