Pomimo wstępnego zgłoszenia złożonego w 2023 roku, mężczyzna nadal uczył w szkole prywatnej.
Jest oskarżony o napaść seksualną na kilkoro dzieci. Wniesiono przeciwko niemu pierwszą skargę.
WParyżu, w 17. dzielnicy, wśród rodziców uczniów narasta gniew.
W piątek, 16 stycznia 2025 roku, rodziny dzieci uczęszczających do szkoły Tocqueville, należącej do prywatnej grupy szkół Fénelon Sainte-Marie, zostały wezwane na nadzwyczajne zebranie w związku z poważnymi oskarżeniami pod adresem jednego z nauczycieli wychowania fizycznego z tej grupy, donosi Le Parisien.
Kilka oskarżeń o napaść na tle seksualnym
Według naszych kolegów, mężczyzna jest oskarżony o napaść seksualną na co najmniej dwie przedszkolaki. Inne zeznania sugerują, że w sprawę mogą być zaangażowane również inne małe dzieci. To nie pierwszy raz, kiedy nauczyciel wychowania fizycznego spotyka się z oskarżeniami. „W maju ubiegłego roku mężczyzna, zatrudniony we wrześniu 2020 roku, był już przedmiotem skargi o molestowanie seksualne” – donosi Le Parisien.Wideo dnia:
Dopiero w maju 2025 roku, po otrzymaniu skargi, 50-letni mężczyzna przestał uczyć w szkole. W odpowiedzi na skargę został początkowo zawieszony, a miesiąc później zwolniony, jednak bez poinformowania rodziców o przyczynie tej decyzji. Osiem miesięcy później, dopiero gdy pojawiły się nowe oskarżenia, wszyscy rodzice zostali w końcu poinformowani o sytuacji. Szkoła utrzymuje, że podejmując takie działania, „skrupulatnie przestrzegała wytycznych wydziału ochrony nieletnich”.
Na ten sam temat
Pierwsze ostrzeżenie złożono w 2023 r.
Co więcej, we wrześniu 2023 roku administracja szkoły została rzekomo powiadomiona o niewłaściwym postępowaniu nauczyciela. Szkoła zdecydowała wówczas o zatrudnieniu asystenta nauczyciela, „aby wspierać nauczyciela we wszystkich interakcjach z przedszkolakami i zapobiegać jego przebywaniu z nimi sam na sam”. „Chociaż nauczyciel pracował również z uczniami klas pierwszych i drugich, administracja nie uznała za konieczne stosowania tych samych zasad wobec uczniów szkoły podstawowej” – donosi gazeta.
Chociaż rodzice zgłosili swoje obawy administracji, nie wpłynęła żadna skarga, a administracja nie uznała za konieczne przekazania informacji prokuraturze w Paryżu, stwierdzając: „Wewnętrzne dochodzenie nie wykazało żadnych oczywistych nieprawidłowości”.