Zwykłe letnie popołudnie przybrało nieoczekiwany obrót na plaży w Bouches-du-Rhône . Funkcjonariusze policji miejskiej i żandarmi formalnie poprosili młodą kobietę o wyjście z wody.
Interwencja ta natychmiast wywołała niezrozumienie wśród kilku wczasowiczów obecnych na miejscu zdarzenia.
Według organów ścigania, kąpiący się miał na sobie odzież zabronioną przez przepisy miejskie.
Jednak to wydalenie z plaży rodzi teraz poważne wątpliwości prawne. Oto dlaczego ta prosta kontrola wywołała ożywioną debatę na szczeblu krajowym.
Letni dzień przerwany w Carry-le-Rouet
2 lipca 2025 roku 18-letnia wczasowiczka spokojnie rozkoszowała się Morzem Śródziemnym. Była z rodziną na zatłoczonej plaży w Carry-le-Rouet.
Właśnie w tym momencie dwóch funkcjonariuszy policji miejskiej podeszło do niej od strony wody. Zażądali, aby natychmiast wróciła na plażę w celu przeprowadzenia kontroli.
Szybko dołączyły do nich posiłki z żandarmerii krajowej. W sumie około dziesięciu funkcjonariuszy otoczyło młodą kobietę, aby egzekwować przepisy.
W obliczu groźby kary grzywny grupa ostatecznie zdecydowała się odejść. Władze lokalne uzasadniały wówczas tę decyzję naruszeniem przepisów miejskich.
Dekret wydany przez burmistrza w czerwcu 2024 r.
Interwencja policji opierała się na oficjalnym dokumencie wydanym przez burmistrza miasta. Co więcej, ten dekret miejski został podpisany ponad rok wcześniej, w czerwcu 2024 roku .
Przepisy te ściśle regulowały rodzaj odzieży dozwolonej do pływania na wybrzeżu. Dotyczyły one w szczególności kostiumów kąpielowych zakrywających całe ciało i kończyny.
W rzeczywistości młoda kobieta miała na sobie strój zakrywający całe ciało, powszechnie znany jako burkini . Aby uzasadnić ten lokalny zakaz, władze miejskie początkowo powołały się na względy bezpieczeństwa.
W oświadczeniu ratusza stwierdzono między innymi, że ten rodzaj odzieży uniemożliwia zachowanie odpowiedniej wyporności. Jednak sądy zawsze opierają się na znacznie bardziej konkretnych kryteriach, aby uzasadnić takie ograniczenia.
Tymczasowe zawieszenie postępowania przez sąd administracyjny
W obliczu tego zakazu organizacje praw człowieka zareagowały błyskawicznie. Liga Praw Człowieka (LDH) wniosła sprawę do Sądu Administracyjnego w Marsylii.
Sędzia rozpatrzył tę sprawę pilnie w lipcu 2025 r. W związku z tym wydał postanowienie o zawieszeniu kwestionowanych artykułów dekretu w postępowaniu sumarycznym .
Sędzia wskazał na całkowity brak jakichkolwiek dowodów wskazujących na realne zagrożenie dla higieny lub bezpieczeństwa. Bez namacalnego dowodu na zakłócenie porządku publicznego, gmina nie mogła zatem ograniczyć wolności osobistej kąpiącego się.
Stałe przypominanie orzecznictwa Rady Państwa
Decyzja Marsylii jest zgodna z ugruntowanymi ramami prawnymi. Najwyższy sąd administracyjny Francji od kilku lat uważnie monitoruje te dekrety.
Rada Stanu miała już okazję orzekać w zupełnie podobnych sporach. Na przykład, w 2023 roku interweniowała bardzo stanowczo w sprawie dekretu wydanego w Mandelieu-la-Napoule .
Starsi sędziowie ponownie podkreślili bardzo surowe warunki ograniczania dostępu do plaż publicznych. Zatem każdy zakaz musi być uzasadniony aktualnym i udowodnionym ryzykiem zakłócenia porządku publicznego .
W związku z tym, jeśli nie zostanie wykazane poważne zagrożenie, istnieje nieuniknione ryzyko, że sądy zawieszą rozpowszechnianie tych tekstów.
Delikatna równowaga między lokalnymi regulacjami a swobodami obywatelskimi
Pomimo tego bardzo jasnego precedensu prawnego, na francuskim wybrzeżu regularnie pojawiają się batalie prawne. Niektórzy burmistrzowie nadal wydają dekrety regulujące zasady noszenia letnich strojów na plażach.
Bardzo często uzasadniają swoje decyzje potrzebą zachowania lokalnego porządku publicznego. Sędziowie jednak skrupulatnie dbają o poszanowanie swobody przemieszczania się.