Jak ujawniono podczas procesu o morderstwo, mężczyznę, który zabił dziecko, dźgnięto nożem 25 razy w ciągu pięciu minut w celi, a następnie położono go do łóżka, „jak gdyby spał”.

W Leeds trwa proces, który rzuca światło na niepokojące okoliczności śmierci Kyle’a Bevana w więzieniu HMP Wakefield.

Gwałtowny atak w celi, w który, jak twierdzi prokuratura, zaangażowanych było kilku więźniów, ponownie wzbudził wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa w zakładach karnych.

Czy kiedykolwiek wyobrażałeś sobie, co może wydarzyć się za murami więzienia o zaostrzonym rygorze w Wielkiej Brytanii?

Podczas procesu w Leeds ujawniono kilka niepokojących szczegółów dotyczących śmierci Kyle’a Bevana, więźnia HMP Wakefield.

Według oskarżenia, padł on ofiarą wyjątkowo gwałtownego ataku w swojej celi, w którym uczestniczyło kilku współwięźniów. Ta sprawa, wciąż będąca w toku śledztwa, rodzi liczne pytania dotyczące warunków bezpieczeństwa w więzieniach.

Co ujawnił sąd

Na początku rozprawy w Sądzie Koronnym w Leeds ława przysięgłych wysłuchała zeznań oskarżenia w sprawie śmierci 33-letniego Kyle’a Bevana, osadzonego w więzieniu HMP Wakefield. Według oskarżenia, odbywał on karę dożywotniego pozbawienia wolności z minimalnym okresem 28 lat za zabójstwo swojej pasierbicy. Domniemane zabójstwo miało miejsce w listopadzie ubiegłego roku w celi o zaostrzonym rygorze. Sędzia wskazał również, że napięcia w więzieniu były jednym z tematów poruszanych podczas rozpraw.

Atak opisany jako niezwykle szybki

Sąd usłyszał również, że atak trwał zaledwie cztery minuty i trzydzieści dziewięć sekund. Według dowodów przedstawionych na rozprawie, kilku więźniów wchodziło kolejno do celi ofiary, zanim została znaleziona w stanie krytycznym. Prokuratorzy utrzymują, że doznała licznych ran kłutych, szacowanych na około dwadzieścia pięć, powodujących śmiertelne obrażenia kilku ważnych narządów. Jej ciało zostało podobno odkryte dopiero następnego ranka podczas codziennej kontroli więźniów. Prokuratura podkreśliła umyślny charakter ataku. Postępowanie koncentrowało się również na warunkach przetrzymywania i klasyfikacji więźniów w zakładzie karnym.

Dowody rzeczowe i zeznania

Według oskarżenia, nagrania z monitoringu i zeznania kilku świadków przedstawione w sądzie wskazują, że trzech więźniów – Lee Newell, Mark Fellows i David Taylor – podążyło za Kyle’em Bevanem do jego celi, skąd wyszło kilka minut później. Śledczy zabezpieczyli również kilka improwizowanych broni, w tym kawałek metalu i inne przedmioty ukryte w różnych celach. Niektóre z tych przedmiotów znaleziono podobno za telewizorem lub w pojemnikach należących do więźniów. Nagranie wideo rzekomo pokazuje również podejrzanych opuszczających teren z postawą, którą oskarżenie określiło jako „zadowoloną”. Za telewizorem znaleziono podobno improwizowaną broń ze śladami krwi ofiary. Inne niebezpieczne przedmioty były rzekomo ukryte w pojemniku po sosie chili, odkrytym w jednej z cel oskarżonych. Śledczy powtórzyli, że napaść trwała dokładnie cztery minuty i trzydzieści dziewięć sekund, zgodnie z dowodami zawartymi w aktach sprawy.

Proces, który wciąż trwa i jest uważnie śledzony.

Trzej oskarżeni, którzy zaprzeczają stawianym im zarzutom, stoją obecnie przed brytyjskim sądem. Postępowanie koncentruje się na dokładnym przebiegu wydarzeń podczas ataku oraz roli, jaką odegrał każdy z oskarżonych. Sprawa ta uwypukla napięcia, jakie mogą występować w niektórych brytyjskich więzieniach o zaostrzonym rygorze, oraz wyzwania związane z zarządzaniem więźniami uważanymi za szczególnie niebezpiecznych. Sąd dowiedział się również, że w więzieniu Wakefield Prison przebywa większość więźniów uznanych za szczególnie narażonych, co wywołało dyskusje na temat jego wewnętrznych procedur. Śledczy wspomnieli również o przezwisku „Ice Man” nadanym jednemu z osadzonych, o którym wspomniano podczas przesłuchań. Wszystkie te elementy zostały przedstawione w kontekście toczącego się procesu, podczas gdy trzej oskarżeni nadal zaprzeczają wszystkim postawionym im zarzutom. Ciało ofiary zostało odkryte dopiero następnego ranka podczas rutynowej kontroli strażników. Sprawa ta nadal przyciąga uwagę mediów w całej Wielkiej Brytanii.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *