Emocjonalny dystans między dziećmi a ich matkami rzadko jest spowodowany pojedynczym wydarzeniem.
Zazwyczaj rozwija się powoli, poprzez połączenie rozwoju psychologicznego, osobistych doświadczeń i zmieniających się ról życiowych.
Wiele matek odczuwa ten dystans jako bolesne zagubienie, ponieważ oczekiwały, że bliskość będzie naturalnie wzrastać z czasem.
Kiedy tak się nie dzieje, może to być odczuwane jako odrzucenie, nawet jeśli pod spodem wciąż kryje się miłość.
Kluczowym czynnikiem jest indywiduacja, proces, w którym dziecko staje się odrębną, dorosłą tożsamością. W miarę dorastania dzieci potrzebują niezależności, aby kształtować własne myśli, relacje i wartości. To naturalne oddzielenie może nieświadomie przypominać emocjonalne wycofanie się matki, zwłaszcza jeśli więź była kiedyś bardzo silna. Dziecko niekoniecznie odrzuca miłość, ale na nowo definiuje siebie jako swoją własną osobę.
Kolejna warstwa dotyczy ekspresji emocjonalnej i poczucia bezpieczeństwa. Dzieci często okazują najsilniejsze emocje osobie, której najbardziej ufają, czyli zazwyczaj matce. Może to prowadzić do nierównej dynamiki emocjonalnej, w której frustracja jest kierowana bardziej na matkę niż na innych. Z czasem, jeśli granice lub równowaga emocjonalna nie były jasne w okresie rozwoju, relacja może przekształcić się w relację bardziej funkcjonalną niż głęboko wzajemną.
Oczekiwania kulturowe również odgrywają rolę, ponieważ współczesne życie kładzie nacisk na niezależność i przestrzeń osobistą. W połączeniu z przeszłymi wzorcami emocjonalnymi i historią rodzinną, może to stopniowo pogłębiać dystans bez wyraźnej intencji z którejkolwiek ze stron. W większości przypadków ten dystans nie oznacza końca miłości, ale zmianę w sposobie jej wyrażania i doświadczania na przestrzeni lat.