We wtorek 29 września w godzinach porannych w miejscowości Osowiec na Mazowszu, autokar wiozący 32 dzieci na szkolną wycieczkę zderzył się z samochodem ciężarowym.
Jak w rozmowach z „Faktem” i TVN24 przekazali przedstawiciele policji i straży pożarnej z Grodziska Mazowieckiego w wyniku zdarzenia poszkodowanych zostało kilka osób.
Na miejsce od razu ruszyły liczne służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do wypadku doszło 29 września, chwilę po godzinie 9:30, na skrzyżowaniu ulic Mazowieckiej i Dębowej. Autokarem jechała grupa uczniów szkoły podstawowej zmierzająca na wycieczkę. Zgłoszenie wpłynęło do strażaków o 9:32.
— Doszło do zderzenia autokaru z samochodem ciężarowym. Trwa udzielanie pomocy medycznej osobom poszkodowanym w zdarzeniu — informował młodszy aspirant Rafał Łyszkowski ze straży pożarnej w Grodzisku Mazowieckim.
Akcja ratownicza całkowicie zablokowała ruch na trasie.
Rozbieżne dane o rannych
Pojazdem podróżowało łącznie 37 osób − 32 dzieci w wieku 10–11 lat, cztery opiekunki oraz kierowca. Służby podały jednak różne informacje o liczbie rannych.
— Dwie osoby zostały przewiezione do szpitala, to kierowca autokaru i opiekunka — przekazała „Faktowi” rzeczniczka grodziskiej policji Katarzyna Zych.
Jak zaznaczyła, poszkodowani odnieśli obrażenia niezagrażające życiu, a żadne z dzieci nie wymagało hospitalizacji.
Inne dane podała straż.
— W wyniku zdarzenia jedna osoba trafiła do szpitala, to opiekunka. 11 dzieci ma powierzchowne otarcia — poinformował TVN24 Rafał Łyszkowski, dodając, że kobieta była najciężej poszkodowana.
Dzieci z drobnymi stłuczeniami i otarciami odesłano do szkoły.
— Dzieci zostaną teraz odwiezione do szkoły, skąd odbiorą je rodzice — mówiła Katarzyna Zych.
Prawdopodobna przyczyna: brak pierwszeństwa
Policjanci sprawdzili trzeźwość obu kierowców. Badanie wykazało, że byli trzeźwi. Ciężarówka uczestnicząca w wypadku przewoziła sprzęt budowlany.
— Ciężarówka uczestnicząca w zdarzeniu przewoziła na pace koparkę — przekazał TVN24 Rafał Łyszkowski.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że winę za zderzenie ponosi najprawdopodobniej kierowca ciężarówki, który nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącemu autokarowi.
Na miejscu funkcjonariusze obejrzeli miejsce wypadku, zabezpieczyli ślady i przesłuchali świadków. Na podstawie zebranych dowodów ustalą, kto odpowiada za spowodowanie zagrożenia na drodze.
Nowe fakty w sprawie śmierci 5-latki w Lipnie. Ojciec dziewczynki miał ponad 3 promile
Czytaj dalej
Wjechał w grupę ludzi, zginął jego brat. Tragedia w Wielkopolsce, policja ujawniła nowe fakty
Czytaj dalej
Blokada skrzyżowania i duża akcja służb
Skala zdarzenia wymagała ściągnięcia sporych sił.
— Na miejscu pracuje siedem zastępów straży pożarnej, lądował helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego — mówił po godzinie 10 Łyszkowski.
Ostatecznie w akcji wzięło udział osiem zastępów straży oraz trzy zespoły ratownictwa medycznego. Śmigłowiec LPR odleciał jednak bez pacjenta.
Ulica Mazowiecka pozostawała całkowicie zablokowana na wysokości skrzyżowania z Dębową. Policjanci wyznaczyli objazdy i zabezpieczali teren, dopóki z jezdni nie usunięto rozbitych pojazdów i ciężkiego sprzętu.