Kierowca bmw uderzył w fiata, a ten w kolejne auto.
Fiatem podróżowała 29-letnia kobieta w zaawansowanej ciąży. Zginęła na miejscu.
Lekarz pogotowia podjął decyzję o ratunkowym cesarskim cięciu.
Noworodek został zabrany do szpitala, niestety nie udało się go uratowć. Był to drugi tragiczny wypadek w sobotę na tej samej drodze w Katowicach.
W sobotę na drodze krajowej 86 w Katowicach na jezdni w kierunku Sosnowca doszło do dwóch tragicznych wypadków. Około godziny 15 na ulicy Pszczyńskiej osobowy citroen wypadł z drogi do przydrożnego rowu, uderzył w drzewa i dachował.
– Samochodem podróżowało dwóch mężczyzn i kobieta. 35-latka zginęła na miejscu. Mężczyźni zostali zabrani do szpitala – przekazał nam młodszy aspirant Dominik Michalik, rzecznik policji w Katowicach.
Zmarła kobieta w ciąży
Godzinę później, około 16, na ulicy Bielskiej zderzyło się kilka aut osobowych. Jak relacjonuje Michalik, bmw najechało na tył fiata seicento, ten zaś uderzył w poprzedzający go samochód marki KIA. – Uszkodzony został także ford, którego siłą odrzutu wyparła bokiem KIA i w który też uderzył seicento – dodaje policjant.
Fiatem jechały dwie osoby, w tym 29-letnia kobieta. – Była w zaawansowanej ciąży. Poniosła śmierć na miejscu – przekazuje Michalik.
Cesarskie cięcie na drodze
Lekarz pogotowia zdecydował o wykonaniu na miejscu ratunkowego cesarskiego cięcia. Noworodek został zabrany karetką do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach.
– Dziecko urodziło się bez oznak życia, bez akcji serca, bez oddechu, w stanie skrajnej zamartwicy okołoporodowej – mówi Wojciech Gumułka, rzecznik GCZD.
Reanimacja noworodka rozpoczęła się natychmiast, jeszcze na miejscu wypadku i była prowadzona podczas transportu do szpitala karetką neonatologiczną, na koniec w GCZD. – Niestety wszystkie te działania okazały się nieskuteczne. W szpitalu stwierdzono zgon noworodka – mówi Gumułka.
Czarny alert, 15 ofiar wypadków
Do kolejnego śmiertelnego wypadku w sobotę w województwie śląskim doszło w powiecie bieruńsko-lędzińskim. Około 21:20 w miejscowości Jedlina na ulicy Wolskiej/Bojszowskiej, w rejonie skrzyżowania ze Świętojańską 35-letni kierowca samochodu osobowego marki Nissan z nieznanych przyczyn zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Mimo wysiłków lekarzy, kierowca zmarł w niedzielę nad ranem w szpitalu.