Etap pierwszy – „Przełożona u drzwi”
„Dobry wieczór, synu” – powiedziała czule. „Przyszłam pożegnać się z moją siostrą Anastazją”.
Aleksiej nie odpowiedział od razu.
Spojrzał na kobietę, próbując zrozumieć, dlaczego jej wygląd tak go zaniepokoił.
Przeorysza była spokojna, opanowana i nienagannie uprzejma. Nie miała na sobie ani kropli deszczu, pomimo ulewnego deszczu na zewnątrz.
Jej buty pozostały suche, a rąbek długiej, czarnej szaty wyglądał, jakby właśnie wyszła z ciepłego pokoju.
„Możemy się pożegnać rano” – powiedział Woroncow. „W tej chwili ciało znajduje się w pracowni”.
„Nie będę długo. Muszę się upewnić, że moja siostra naprawdę nie żyje”.
Słowo „naprawdę” brzmiało dziwnie.
Michaił stał pod ścianą, mocno ściskając pendrive w pięści. Aleksiej dyskretnie spojrzał na niego i lekko pokręcił głową: „Nie oddawaj urządzenia”.
„Czy ma pan jakieś dokumenty?” zapytał lekarz.
– Oczywiście.
Przeorysza wręczyła mu teczkę. Na stronie tytułowej widniała pieczęć klasztorna, podpis lekarza i oficjalna diagnoza: „Ostra niewydolność serca”.
Aleksiej szybko przejrzał tekst.
— Załączone dokumenty wskazują, że w celu ustalenia przyczyny zgonu konieczne będzie przeprowadzenie sekcji zwłok.
„To formalność” – powiedziała cicho kobieta. „Moja siostra długo chorowała. Jej serce tego nie wytrzymało”.
— Dlaczego więc przybyłeś w nocy?
Uśmiech przeoryszy nie zniknął, lecz stał się zimniejszy.
– Ponieważ była dla mnie jak córka.
– W takim razie rozumiesz, że jestem zobowiązany postępować zgodnie z procedurą.
– Oczywiście. Ale możesz zrobić wyjątek, prawda?
W tym momencie zadzwonił telefon na posterunku ochrony. Aleksiej nie spuszczał wzroku z kobiety.
— Nie będzie żadnych wyjątków.
— Jesteś pewien?
– Oczywiście.
Przeorysza lekko skłoniła głowę.
– Szkoda. Miałem nadzieję, że jesteś rozsądnym człowiekiem.
Odwróciła się i poszła korytarzem, nie czekając, aż ją wypuszczą, jej obcasy głucho stukały o kafelkową podłogę.
Michał zamknął drzwi.
– Doktorze, ona wiedziała.
– Co dokładnie?
— O napisie. O jeździe. Nie przyszła się pożegnać. Przyszła odebrać dowód.
Aleksiej wrócił do komputera i ponownie włączył wideo. Tym razem uważnie wsłuchał się w dźwięki tła. Za głosem Anastazji usłyszał monotonny szum, a po nim ledwo słyszalny brzęk metalowego łańcucha.
„Czekaj” – powiedział. „Zwiększ głośność”.
Michaił dostosował dźwięk.
Na nagraniu Anastazja powiedziała:
„Nie ufaj przeoryszy. Ona nie jest tą, za którą się podaje. Nie…”
Po pukaniu drzwi zadrżały w futrynie. Kobieta odwróciła się i nagranie się zakończyło.
„Kto filmował?” zapytał Michaił.
— Ona sama. Ale gdzie była kamera?
Na ekranie było widać tylko łóżko, fragment ściany i okno. Aleksiej powiększył obraz. W szybie odbijała się mała srebrna kropka.
„To nie jest aparat” – powiedział. „To odbicie”.
Zamarł.
— Czy miała krzyż na szyi?
– Tak.
– Przyjrzyj się bliżej.
Michaił przybliżył obraz. Anastazja miała na piersi krzyż, ale w jego centrum błyszczał mały, okrągły kamień.
„Wbudowana kamera” – szepnął Aleksiej.
– Więc sama wszystko zapisała.
– I pewnie nie tylko ten film.
Michaił spojrzał na ciało.
— Ale dlaczego napisała tę wiadomość na skórze?
Aleksiej nie odpowiedział. Wrócił do metalowego stołu.
Na skórze rzeczywiście były litery. Wyglądały na świeże, ale krew wokół nich już ściemniała.
Woroncow wziął lampę i ostrożnie oświetlił sobie plecy.
– To nie jest tusz.
– I co?
— Pigment. Wygląda jak marker medyczny zmieszany z jakąś substancją chemiczną.
— Czy ona sama to napisała?
– Nie wiem.
Dokładnie zbadał dłonie zmarłego. Pod paznokciami znaleziono ciemne drobinki.
„Michaił, zadzwoń na policję. Ale nie z interkomu. Zadzwoń z prywatnej komórki”.
– Dlaczego?
– Bo nie jestem pewien, czy inni ludzie nie mają tu zatkanych uszu.
Etap drugi – „Ślady pod paznokciami”
Policja przyjechała dwadzieścia minut później.
Kapitan Tomás Rivera, wysoki mężczyzna o zmęczonej twarzy i czujnym spojrzeniu, wszedł pierwszy. Wysłuchał Woroncowa, zbadał ciało i poprosił go, aby nie dotykał pendrive’a.
„Oficjalnie skonfiskujemy urządzenie” – powiedział. „Ale najpierw musimy ustalić, co dokładnie jest na nim napisane”.
„Na nagraniu Anastazja oskarża przeoryszę” – powiedział Michaił.
— Czy on oskarża bezpośrednio?
– Mówi, że nie można jej ufać.
— To nie jest oskarżenie. To ostrzeżenie.
Rivera założył rękawiczki i podszedł do ciała.
— Dlaczego nie wykonano jeszcze sekcji zwłok?
— Z powodu przesłania.
– Pokaż mi.
Aleksiej opowiedział wszystko, co odkrył. Kapitan długo studiował inskrypcję, a potem zbadał palce zakonnicy.
„Na twoich paznokciach jest czyjaś skóra” – powiedział. „I krew”.
„Jej krew?” zapytał Michaił.
— Jeszcze nie wiadomo. Musimy wysłać próbki do laboratorium.
Rivera przyjrzał się lekarzowi uważnie.
— Czy jest pan pewien, że nikt tu nie wchodził po dostarczeniu ciała?
— Tylko ja i Michaił.
— A przedtem?
— Sanitariusze i kierowca.
— Każdy musi zostać przesłuchany.
W tym momencie ktoś zapukał do drzwi. Wszedł ochroniarz.
„Kapitanie, przeorysza znów tu jest. Żąda zabrania ciała”.
Rivera zaśmiał się cicho.
– Działa szybko.
„Co mam jej powiedzieć?” zapytał strażnik.
— Ciało zostało zatrzymane w celu przeprowadzenia czynności śledczych.
Minutę później z korytarza dobiegł cichy, ale władczy głos:
„Kapitanie, nie rozumie pan, z czym ma pan do czynienia. Ta kobieta była niezrównoważona psychicznie. Cierpiała na ataki padaczkowe i kilkakrotnie groziła sobie”.
„W takim razie sekcja zwłok będzie jeszcze bardziej konieczna” – odpowiedział Rivera.
– Nie masz prawa obrażać pamięci swojej siostry.
— Mam prawo ustalić przyczynę śmierci.
Przeorysza weszła do pokoju.
Teraz na jej twarzy nie było już uśmiechu.
„Siostra Anastazja była chora” – powtórzyła. „Myślała, że ktoś ją śledzi. Kilka dni temu próbowała uciec”.
„Dokąd?” zapytał kapitan.
– Nie wiem.
— Dlaczego nie zgłosiłeś tego policji?
— W klasztorze sami rozwiązujemy wewnętrzne problemy.
„To nie jest reguła monastyczna, ale złamanie prawa.
Przeorysza zwróciła wzrok na Aleksego.
— Panie doktorze, czy pan rozumie, że sekcja zwłok nie zawsze jest oznaką szacunku?
„Moim zadaniem nie jest okazywanie szacunku ani braku szacunku. Moim zadaniem jest ustalanie prawdy”.
— Prawda czasami niszczy życie.
– To też kłamstwo.
Sam Woroncow był zaskoczony własnymi słowami.
Przeorysza podeszła bliżej do ciała i przeżegnała się.
– Biedna dziewczyna. Była przestraszona.
„Czego właściwie się bała?” – zapytał Rivera.
Kobieta spojrzała mu prosto w oczy.
– Twoja wyobraźnia.
Etap trzeci – „Klasztor na wzgórzu”
Rano kapitan Rivera wyruszył do klasztoru. Towarzyszyli mu Aleksiej i Michaił.
Klasztor stał na wzgórzu, otoczony sosnami i kamiennymi murami. Z drogi wydawał się cichy i spokojny. Ale gdy tylko wjechali do środka, Aleksiej poczuł ciężką atmosferę.
Zakonnice szły w milczeniu, ledwo podnosząc wzrok. Niektóre wyglądały na przestraszone.
Przeorysza spotkała się z nimi w biurze.
„Możesz obejść się bez lekarza” – powiedziała.
„Lekarz jest tu jako specjalista” – odpowiedział Rivera. „Chcemy porozmawiać z pielęgniarkami i obejrzeć pokój Anastazji”.
– Jej pokój jest zamknięty.
— Sam to zapieczętowałeś?
– Tak.
– Dlaczego?
— Aby nikt nie dotykał rzeczy osobistych zmarłego.
Kapitan pokazał swój dokument tożsamości.
– Teraz przeprowadzimy kontrolę.
Pokój Anastazji był mały i prawie pusty. Wąskie łóżko, drewniany stół, ikona i szafa z kilkoma sukienkami. Na ścianie wisiał krucyfiks.
Aleksiej podszedł do stołu.
— Ostatnio czegoś tu szukali.
„Skąd wiesz?” zapytał Michaił.
— Kurz. Na blacie stołu pozostały prostokątne ślady.
Rivera otworzył szufladę. W środku były książki, listy i pusta koperta.
— Kto posprzątał pokój?
„Nikt” – odpowiedziała przeorysza.
— To dlaczego nie ma tu żadnych rzeczy osobistych?
— Siostra Anastazja była ascetką.
Michał zauważył metalowe pudełko pod łóżkiem. Pokrywa była zamknięta.
„Otwórzcie” – rozkazał kapitan.
Przeorysza milczała.
Rivera wyjął zestaw narzędzi i otworzył zamek. W środku były zdjęcia.
Na pierwszym zdjęciu Anastazja stała w pobliżu budynku klasztornego. Na drugim obok niej stała inna młoda zakonnica. Na trzecim grupa kobiet w identycznych czarnych szatach.
Na odwrocie każdego zdjęcia znajdowały się daty.
„Tej zakonnicy tu nie ma” – powiedział Michaił, wskazując na jedno ze zdjęć.
„Kim ona jest?” zapytał Rivera.
Przeorysza ruszyła szybkim krokiem w stronę loży.
— To stare zdjęcia. Nie mają żadnego znaczenia.
– Nazwa.
– Siostra Maria.
— Gdzie ona teraz jest?
Przeorysza odwróciła wzrok.
– Opuściła klasztor.
– Gdy?
– Trzy lata temu.
Aleksiej odwrócił zdjęcie. Na odwrocie widniał napis: „Jeśli coś mi się stanie, szukajcie mnie pod kaplicą”.
Rivera spojrzał w górę.
— Co znajduje się pod kaplicą?
„Nic” – szybko odpowiedziała przeorysza.
– To sprawdzimy.
W klasztorze zapadła cisza.
W tym momencie w drzwiach pojawiła się młoda zakonnica, mająca około dwudziestu pięciu lat.
„Kapitanie” – powiedziała drżącym głosem – „wiem, gdzie jest siostra Maria”.
Przeorysza zbladła.
Etap czwarty – „Świadek”
Zakonnica miała na imię Isabelle.
Poprosiła o możliwość rozmowy bez przeoryszy. Rivera zaprowadził ją do małego pokoju obok kuchni.
„Nie chciałam się wtrącać” – powiedziała Isabelle. „Ale siostra Anastazja prosiła mnie, żebym powiedziała prawdę, gdyby coś jej się stało”.
– Jaka prawda?
Isabelle nerwowo poruszała palcami.
„Maria zniknęła z klasztoru trzy lata temu. Powiedziano nam, że odeszła z własnej woli. Ale to nieprawda”.
– Co się stało?
— Odkryła sekretne pomieszczenie pod kaplicą.
— Co się tam wydarzyło?
Isabelle zamknęła oczy.
— Dokumenty. Pieniądze. Paszporty. Fotografie kobiet.
Aleksiej zmarszczył brwi.
— Jakie kobiety?
„Ci, którzy przyjechali tu na „rehabilitację”. Przyprowadzili ich krewni. Mówili, że klasztor pomoże im rozpocząć nowe życie. Ale potem niektórzy zniknęli”.
— Czy chcesz powiedzieć, że zostali powstrzymani?
„Nie wiem. Widziałem tylko, jak zabierali telefony i dokumenty. Nie wolno im było opuszczać terenu.”
Rivera zapisał każde słowo.
— Co się stało z Marią?
„Próbowała pójść na policję. Przeorysza się o tym dowiedziała i zamknęła ją w piwnicy”.
— Widziałeś to?
„Anastazja widziała. Pomogła Marii uciec w nocy. Wyprowadzili ją starym tunelem”.
— Gdzie poszła Maria?
— Do miasta. Ale tydzień później znaleziono ją martwą.
Aleksiejowi zrobiło się zimno.
— Jaka jest oficjalna przyczyna zgonu?
– Przedawkowanie.
— Anastazja nie wierzyła?
„Nie. Powiedziała, że Maria nie brała narkotyków. Potem moja siostra zaczęła zbierać dowody”.
Isabelle wyciągnęła z rękawa mały kluczyk.
– Zostawiła to mnie.
— Od czego?
— Z drzwi pod kaplicą.
Przeorysza wpadła do pokoju.
– Wystarczająco!
Rivera wstał.
– Zatrzymywać się.
– Ta dziewczyna nie rozumie, co mówi. Jest chora.
Isabelle się cofnęła.
– Nie jestem chory.
„Złamałaś przysięgę milczenia” – syknęła przeorysza.
„Milczałam przez trzy lata!” krzyknęła Isabelle. „I przez to Anastazja umarła!”
W pokoju zapadła cisza.
Przeorysza spojrzała na nią z taką nienawiścią, że nawet Rivera na moment się zesztywniał.
„Czy jesteś aresztowany?” zapytał Aleksiej.
„Jeszcze nie” – odpowiedział kapitan. „Ale teraz mamy wystarczające podstawy do poszukiwań”.
Etap piąty – „Pod kaplicą”
Drzwi pod kaplicą odkryto za ołtarzem. Drewniany panel skrywał wąskie przejście prowadzące w dół.
Powietrze w tunelu było wilgotne i ciężkie. Na ścianach widoczne były stare ślady sadzy, a na podłodze świeże rysy.
„Ostatnio coś tu przenieśli” – powiedział Aleksiej.
Na końcu korytarza znajdowały się metalowe drzwi. Klucz Isabelle pasował.
W środku znajdowały się szafki wypełnione aktami. Na ścianie wisiała mapa regionu, naznaczona czerwonymi znacznikami.
Rivera otworzył pierwszy folder.
Zawierał dane osobowe kobiet: imiona, nazwiska, adresy, zdjęcia, informacje medyczne. Niektóre strony były przekreślone. Obok nich widniały daty.
„To nie jest dokumentacja klasztorna” – powiedział kapitan. „To kradzież tożsamości”.
Na półce znaleziono dziesiątki paszportów. Wśród nich był paszport Marii.
Znaleziono również kilka pendrive’ów, dokumenty bankowe i listę przelewów.
„Pieniądze pochodziły z prywatnych fundacji” – powiedział Rivera. „Ale część przelewów trafiła na konta zagraniczne”.
Michał nagle zauważył mały dyktafon.
W nagraniu słychać głos przeoryszy:
„Ona wie za dużo. Jeśli Anastazja zacznie gadać, stracimy wszystko”.
Potem dał się słyszeć inny głos.
Mężczyzna.
„A potem zrób tak, żeby nie mogła już mówić”.
Aleksiej poczuł, jak jego palce się zaciskają.
„To morderstwo” – powiedział.
W tym momencie z góry dobiegł jakiś hałas.
Ktoś zamknął drzwi kaplicy.
Wtedy poczułem zapach dymu.
“Ognia!” krzyknął Michaił.
Dym zaczął przedostawać się przez szczeliny.
„Chcą nas tu zamknąć” – powiedział Rivera.
Pobiegł do drzwi, ale one nie dały mu spokoju.
Isabelle zaczęła płakać.
— Jest tu inne wyjście. Stary tunel do ogrodu.
– Gdzie?
– Za szafą.
Odsunęli szafkę i odkryli kamienny otwór. Rivera wszedł pierwszy, a potem pomógł Isabel. Aleksiej i Michaił poszli za nim.
Tunel okazał się wąski, ale wkrótce doprowadził ich do opuszczonego ogrodu.
Za nami już unosiły się kłęby dymu.
Na wzgórzu, niedaleko głównego budynku, stała przeorysza. W dłoni trzymała telefon komórkowy.
Spojrzała im prosto w oczy.
Etap szósty – „Autopsja”
Ciało Anastazji zostało zbadane w obecności kapitana Rivery.
Woroncow rozpoczął badanie fizykalne. Na jego dłoniach znaleziono ślady skrępowania, a na szyi niewielkie siniaki. W jego krwi wykryto rzadki środek uspokajający, który w połączeniu z lekami kardiologicznymi może spowodować zatrzymanie akcji serca.
„Więc została otruta” – powiedział Michaił.
— Najprawdopodobniej podano jej jakiś narkotyk, a następnie sfingowano śmierć naturalną.
Aleksiej kontynuował badanie i odkrył małą metalową torebkę pod skórą w okolicy barku.
W środku znajdowała się mikrokarta.
„Ukryła to przed śmiercią” – powiedział Rivera.
Na mapie znajdowały się dziesiątki plików wideo.
Nagrania pokazywały piwnice klasztorne, rozmowy między przełożoną a odwiedzającymi ją mężczyznami i kobietami prowadzone w zamkniętych pomieszczeniach. Jeden film został nakręcony zaledwie kilka godzin przed śmiercią Anastazji.
W tym obrazie przeorysza stała naprzeciwko zakonnicy.
„Musisz mi dać wszystko” – powiedziała.
— Wysłałem już kopie dziennikarzom.
– Kłamiesz.
— Materiały zostaną opublikowane za dwie godziny.
Przeorysza ją uderzyła.
Nagrywanie zakończone.
Rivera spojrzał na zegarek.
— Dwie godziny. Dlatego napisała wiadomość na skórze.
„Wiedziała, że jej ciało zostanie tu przywiezione” – zdał sobie sprawę Michaił.
— I miała nadzieję, że lekarz zwróci uwagę na napis przed sekcją.
Aleksiej w milczeniu patrzył na twarz Anastazji.
Teraz nie wydawał się spokojny, lecz zdecydowany.
Zmarła, ale walczyła dalej.
Etap siódmy – „Ostatni wpis”
Przełożona została zatrzymana kilka godzin później w swoim wiejskim domu. Próbowała opuścić kraj, ale nie udało jej się.
Podczas przesłuchania kobieta wszystkiemu zaprzeczyła.
„Klasztor był instytucją charytatywną” – powtórzyła. „Ratowałam kobiety przed ich rodzinami”.
— A paszporty?
— Przechowywane ze względów bezpieczeństwa.
— A pieniądze?
— Darowizny.
— A co ze śmiercią Marii?
Przeorysza zamilkła.
Kiedy Rivera odtworzył nagranie głosowe i pokazał znalezione dokumenty, jej twarz się zmieniła.
Jednak głównym dowodem było ostatnie nagranie wideo Anastazji.
Pojawiła się na ekranie blada, ale spokojna.
„Jeśli to oglądają, to znaczy, że nie miałem czasu, żeby wam wszystko opowiedzieć. Pod kaplicą są dokumenty. Ale najważniejsze to szukać tych, którzy zaginęli. Nie wszyscy zginęli. Niektóre kobiety są w zamkniętym domu na obrzeżach miasta. Są przetrzymywane pod pretekstem leczenia”.
Policja natychmiast udała się pod wskazany adres.
W domu znaleziono siedem kobiet. Niektóre były tak przerażone, że początkowo nie wierzyły, że są naprawdę wolne.
Jedna z nich, imieniem Margarita, powiedziała, że Anastazja kilkakrotnie próbowała im pomóc, ale przeorysza obserwowała każdy jej ruch.
„Powiedziała nam, że nawet jeśli umrze, ktoś i tak odkryje prawdę” – szepnęła Margarita.
Kilka dni później klasztor został zamknięty. Rozpoczęło się śledztwo, które wstrząsnęło całym regionem.
Ciało Anastazji przewieziono do klasztoru w celu pochówku dopiero po zakończeniu wszystkich badań.
W ceremonii wzięło udział kilkadziesiąt osób. Niektórzy znali ją osobiście, inni usłyszeli jej historię z wiadomości.
Aleksiej stał z boku i patrzył, jak Isabel składa kwiaty na grobie.
„Dlaczego wybrała kostnicę?” – zapytał Michaił.
Woroncow nie odpowiedział od razu.
„Bo wiedziałem: tutaj ciało nie będzie tylko ciałem. Tutaj zostanie dokładnie zbadane”.
– Była pewna, że zrozumiesz.
„Nie” – powiedział Aleksiej. „Miała nadzieję”.
Spojrzał na kamienną płytę.
Na nim wygrawerowano imię: „Siostra Anastazja. Nie pozwoliła, by strach przemówił głośniej niż prawda ” .
Tego wieczoru, kiedy wszyscy już wyszli, Aleksiej wrócił do kostnicy. Pomieszczenie było takie samo: zimny metal, białe światło, cichy szum lodówek.
Na stole leżała kopia ostatniego zdjęcia Anastazji.
Woroncow odwrócił piłkę.
Na odwrocie znajdował się krótki napis, który śledczy odkryli dopiero po powtórnym zbadaniu:
„Jeśli to znalazłeś, tajemnica jeszcze się nie skończyła”.
Aleksiej zamarł.
W rogu fotografii widniała data, zapisana na dzień przed śmiercią zakonnicy.
A obok widnieje nazwisko człowieka, którego nikt nie podejrzewał.
Doktor Aleksiej Woroncow.