Tragiczna kolizja na poboczu drogi w Rodovii do Sol.
W zeszłym tygodniu planowany remont drogi przez młodą parę w Rodovii do Sol przerodził się w koszmar.
Ingrid i jej brat zatrzymali swojego Chevroleta Cruze’a na poboczu drogi, aby wymienić przebitą oponę, gdy pędzący pickup Chevrolet S10 uderzył w ich zaparkowany samochód.
W wyniku uderzenia odłamki rozrzuciły się po całej drodze, zmuszając przechodniów do natychmiastowego udzielenia pomocy.
Chaos i akcja ratunkowa.
Strażacy przybyli na miejsce zdarzenia kilka minut później i znaleźli parę i trzeciego pasażera rannych i uwięzionych pod gruzami. Żandarmeria wojskowa zabezpieczyła teren, a ratownicy medyczni ustabilizowali stan rannych. Cała trójka została przewieziona do pobliskich szpitali – dwa z poważnymi, ale niezagrażającymi życiu obrażeniami, a jeden z poważnymi.
Kierowca uciekł, podejrzewany o jazdę pod wpływem alkoholu.
Śledczy szybko ustalili, że kierowca S10 był ewidentnie pod wpływem alkoholu. Kierowca uciekł jednak, zanim funkcjonariusze zdążyli go zatrzymać. Policja analizuje obecnie nagrania z monitoringu i zeznania świadków w ramach pilnych działań poszukiwawczych mających na celu zlokalizowanie i postawienie zarzutów podejrzanemu o jazdę pod wpływem alkoholu i ucieczkę z miejsca wypadku.
Oburzenie opinii publicznej i apel o działanie.
Wypadek ponownie rozpalił lokalną debatę na temat bezpieczeństwa drogowego i ścigania kierowców pod wpływem alkoholu. Mieszkańcy domagają się surowszych patroli na ruchliwej autostradzie i surowszych kar dla osób złapanych. W związku z tym, że para rozpoczyna długą rekonwalescencję, władze apelują do wszystkich, którzy są świadkami podejrzanego zachowania kierowcy, o natychmiastowe zgłoszenie tego faktu, w przeciwnym razie kolejny wypadek może zakończyć się tragedią.