Przez lata milczała na ten temat
Choć na co dzień zaraża pozytywną energią, zarówno na scenie jak i poza nią, Alicja Majewska przeszła w życiu wiele trudnych chwile.
Przez długi czas milczała na temat tego, co działo się w jej małżeństwie.
W końcu jednak wyjawiła prawdę o zdradzie, emocjach i bólu, a także spokoju, jakiego doświadczyła po… wybaczeniu.
Alicja Majewska została zdradzona
Mężem Majewskiej był Janusz Budzyński. Wokalistka dopiero po latach przyznała, że nie był on jej wierny, a informacja o zdradzie odcisnęła ogromne piętno na jej zdrowiu psychicznym. Musiała skorzystać z pomocy psychiatry. Mężczyzna zostawił ją po 12 latach dla innej kobiety.
“Już sam fakt, że musiałam o bolączkach opowiadać obcej osobie, był straszny. Przepisane antydepresanty jeszcze bardziej mnie rozwaliły, chodziłam z nosem przy podłodze” mówiła dla Twojego Stylu.
Kiedy odstawiła leki, zaczęła wracać do formy, a codzienne małe rzeczy sprawiały jej powoli radość. Czuła, że zdrowieje.
Zobacz także

Wybaczyła mu na łożu śmierci
Choć do męża miała ogromny żal, a jej serce zostało złamane, gdy umierał, była przy nim do końca. Mężczyzna chorował na raka, a Majewska nie odwróciła się od niego. Co więcej, na łożu śmierci mu przebaczyła i poczuła ogromny spokój. Nigdy potem nie zdecydowała się na kolejny związek. Najwyraźniej było to dla niej zbyt bolesne doświadczenie.
Źródło: Twój Styl, Fakt
