Wraz z nową falą upałów na południu Francji, wiele rodzin naturalnie szuka wytchnienia od upałów nad morzem.
Jednak dla tej matki sześciorga dzieci, mieszkającej niedaleko Tulonu, wyjście na plażę nie wchodzi w grę. Powód?
Uważa, że stroje noszone przez niektórych wczasowiczów są nieodpowiednie dla małych dzieci.
Jej stanowisko, zaprezentowane w filmie opublikowanym w mediach społecznościowych, szybko wywołało ożywioną debatę. Reakcje były szczególnie podzielone – od wolności ubioru i wyboru edukacji po szacunek dla osobistych przekonań.
Matka, która nie chce iść na plażę, mimo że jest blisko morza
Dalila Lassouaoui, influencerka specjalizująca się w rodzicielstwie, mieszka na południu Francji, niedaleko Tulonu. W filmie, który jest szeroko udostępniany w internecie, wyjaśnia, że nie chce zabierać dzieci na publiczne plaże, nawet w okresach upałów.
Wyjaśnia jednak, że nie chce całkowicie pozbawiać ich możliwości pływania czy wypadów nad morze. Jej odmowa dotyczy głównie zatłoczonych plaż, gdzie stroje kąpielowe są wszechobecne.
Według niej, widzieć osobę w kostiumie kąpielowym to praktycznie to samo, co widzieć ją w bieliźnie.
„Kiedy widzisz osobę w kostiumie kąpielowym, to znaczy, że ma na sobie bieliznę. Nie ma żadnej różnicy, to dokładnie to samo” – mówi w klipie.
Matka uważa więc, że takie środowisko nie odpowiada wartościom, jakie chce przekazać swoim dzieciom.
Stanowisko związane z jego osobistymi przekonaniami
Jako praktykująca muzułmanka influencerka wyjaśnia również, że nie rozumie sensu noszenia burkini na plaży, gdzie wiele osób jest bardzo skąpo ubranych.
Dla niej zakrywanie własnego ciała w otoczeniu wczasowiczów w strojach kąpielowych byłoby sprzecznością. Dlatego woli całkowicie unikać publicznych plaż i wybierać inne rozwiązania, aby pozwolić dzieciom się ochłodzić.
Decyzja ta wynika przede wszystkim z jej przekonań religijnych i wyborów edukacyjnych. Jednak sposób, w jaki przedstawiła swoje argumenty, wywołał liczne reakcje.
Niektórzy internauci bronią jej prawa do wychowywania dzieci tak, jak sama uważa za stosowne. Inni wręcz przeciwnie, uważają, że plaże to miejsca publiczne i że nie może krytykować wczasowiczów za noszenie ubrań idealnie nadających się do pływania.
Film, który wywołał gorącą kontrowersję
Nagranie szybko rozeszło się po mediach społecznościowych, wywołując wiele krytycznych komentarzy.
Niektórzy internauci radzili jej dostosować się do panujących w tym kraju zwyczajów i zasad obowiązujących w miejscach publicznych. W odpowiedzi na te uwagi miała rzekomo odpowiedzieć, że jest „u siebie”, przypominając wszystkim, że mieszka we Francji i ma prawo do swobodnego wyrażania swoich opinii.
Z uwagi na skalę kontrowersji, post został ostatecznie usunięty z jej prywatnych kont. Jednak fragmenty nadal krążą po niektórych platformach.
Ta kontrowersja po raz kolejny ilustruje napięcia, jakie mogą pojawić się w kontekście skromności, religii i wolności jednostki.
Co mówi prawo o ubiorze na plaży?
Noszenie stroju kąpielowego jest oczywiście dozwolone na publicznej plaży. Jest to nawet standardowy strój do pływania i aktywności nad morzem.
Opalanie się kobiety topless nie jest automatycznie uznawane za obnażenie się w miejscu publicznym. Artykuł 222-32 Kodeksu karnego penalizuje jednak obnażanie się w miejscu publicznym w miejscu publicznym.
Zatem sama częściowa nagość niekoniecznie wystarcza do uznania tego przestępstwa. Należy wziąć pod uwagę kontekst, zachowanie i ewentualne istnienie aktu seksualnego.
Niektóre gminy mogą jednak uchwalić przepisy regulujące zasady ubioru i zachowania na plażach. Decyzje te muszą być zgodne z podstawowymi wolnościami i uzasadnione konkretnymi względami, w szczególności dotyczącymi porządku publicznego.
W związku z tym zaleca się zapoznanie się z lokalnymi przepisami przed udaniem się na konkretną plażę z odsłoniętym brzuchem.
Noszenie burkini również pozostaje tematem debat.
Burkini regularnie budzi kontrowersje w kilku francuskich gminach. Niektóre z nich próbowały zakazać noszenia tego stroju na plażach i basenach.
Zakazy te są jednak często kwestionowane w sądach administracyjnych. Sądy mogą je zawiesić, jeżeli uznają, że stanowią nieproporcjonalne naruszenie wolności jednostki lub że nie są wystarczająco uzasadnione realnym ryzykiem zakłócenia porządku publicznego.
Na przykład w Fréjus w 2023 r. sąd administracyjny w Tulonie zawiesił uchwałę miejską dotyczącą noszenia burkini.
Między wolnością rodzicielską a wolnością wakacyjną
Ta matka ma prawo zdecydować, że nie zabierze dzieci na plażę, jeśli uzna, że takie otoczenie jest niezgodne z jej przekonaniami. Z kolei wczasowicze mogą swobodnie nosić stroje kąpielowe w miejscach, gdzie jest to dozwolone.
Kontrowersje dotyczą więc nie tyle osobistych wyborów tej rodziny, co sposobu opisywania ludzi obecnych na plażach.
Ciągłe porównywanie stroju kąpielowego do bielizny może być postrzegane jako osądzanie innych wczasowiczów. Jednak strój kąpielowy ma określoną funkcję: jest przeznaczony do pływania, w przeciwieństwie do odzieży noszonej pod codziennymi ubraniami.
Każdy ma prawo do własnej definicji skromności. We wspólnej przestrzeni publicznej ta wolność oznacza jednak akceptację faktu, że inni ludzie mogą dokonywać innych wyborów, o ile przestrzegają prawa.
Ta sprawa jest ostatecznym przypomnieniem, że plaże są miejscami relaksu, ale także przestrzeniami, w których spotykają się kultury, przekonania i style życia, czasami bardzo odmienne.