Dramat Beaty Tyszkiewicz. Potrzebuje stałej opieki

Nie tak z pewnością wyobrażała sobie emeryturę.

Zawsze pełna wigoru Beata Tyszkiewicz (84 l.) wymaga teraz stałej opieki.

Choruje na serce i nie może już sama funkcjonować w mieszkaniu w centrum Warszawy.

Problem w tym, że wielka dama polskiego kina nie chce wyprowadzić się do podwarszawskiego dworku córki, Karoliny Wajdy (55 l.). Córka natomiast ma kłopot z wprowadzeniem się do matki.

Beata Tyszkiewicz
Autor: PAPARATY/ Archiwum prywatne

Okazuje się, że Tyszkiewicz żyje w mieszkaniu komunalnym, które nie należy do niej. Wprowadzenie się tam kogokolwiek podlega odpowiednim przepisom i zgody miasta. Pani Beata zwróciła się zatem do dzielnicy Śródmieście o „zgodę na na oddanie bezpłatne części lokalu mieszkalnego” na rzecz córki Karoliny. Miasto się nie zgodziło. Powodem odmowy było posiadanie własnościowego mieszkania na pl. Zamkowym przez Wajdę.

Taniec z gwiazdami – te występy przeszły do historii!

– To doprawdy dziwne, że tylko osoby nieposiadające własnego mieszkania w Warszawie, mogą zamieszkać ze swoim rodzicem w mieszkaniu komunalnym, znajdującym się w stolicy – komentuje nam Karolina.

Wszystko potoczyłoby się inaczej, gdyby znana aktorka i jurorka „Tańca z gwiazdami” chciała przeprowadzić się o oddalonego o ok. 30 km od centrum stolicy dworku byłego męża Andrzeja Wajdy (+90 l.), gdzie gospodaruje jej córka. Pani Beata jednak od dawna stanowczo tego odmawia.

– Mama wymaga stałej opieki. Tak naprawdę ma tylko mnie i moja siostrę. Wiktoria mieszka z rodzina w Szwajcarii, ja pod Warszawą. Codziennie pokonuję ponad 100 kilometrów, żeby zapewnić mamie opiekę – tłumaczy nam córka gwiazd i dodaje: – Robię wszystko, żeby mama czuła i wiedziała że jestem blisko. To nie jest dla mnie jakiś szczególny wysiłek ani przykry obowiązek, to normalne.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *