Od 7 lipca obowiązują nowe przepisy europejskie dotyczące nowych samochodów zarejestrowanych w Unii Europejskiej.
Wymóg ten ma na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach , ale prowadzi również do wzrostu cen.
Kierowcy będą musieli więc liczyć się z dodatkowym kosztem szacowanym na kwotę od 400 do 800 euro, w zależności od modelu.
W i tak już napiętej atmosferze, ten środek nie pozostał niezauważony. Posiadanie samochodu staje się coraz droższe. Koszty zakupu, konserwacji, napraw i paliwa rosną, a obciążenie finansowe wielu gospodarstw domowych rośnie.
Co więcej, według barometru OpinionWay dla Aramisauto, 86% Francuzów uważa obecnie samochód za luksus. Przeciętny kierowca wydaje około 283 euro miesięcznie na finansowanie nowego lub używanego pojazdu.
Nowa technologia wprowadzona w kabinie pasażerskiej
Od 7 lipca producenci muszą montować w nowych samochodach system monitorowania kierowcy . Składa się on z kamery na podczerwień umieszczonej w kabinie pasażerskiej, która stale analizuje wzrok kierowcy.
W zależności od modelu, urządzenie to znajduje się w pobliżu lusterka wstecznego, kierownicy lub na panelu drzwi kierowcy. Jego przeznaczenie jest jasne: wykrywa zmęczenie, rozproszenie uwagi lub korzystanie z telefonu podczas jazdy. W przypadku wykrycia ryzykownego zachowania, uruchamiany jest alarm dźwiękowy i wizualny.
Powyżej 50 km/h system reaguje bardzo szybko. Ostrzega kierowcę w mniej niż cztery sekundy. Niektóre pojazdy już korzystają z tej technologii, ale jej powszechne wdrożenie jest teraz obowiązkowe.
Dla kupujących ta zmiana ma bezpośredni wpływ. Ceny pojazdów bez tego systemu rosną o 400–800 euro. Ten dodatkowy koszt niepokoi niektórych kierowców, zwłaszcza w miesiącach letnich, kiedy wydatki i tak już rosną.
W obliczu tej sytuacji Unia Europejska rozważa zwolnienie z tego obowiązku niektórych małych samochodów miejskich. Ten środek mógłby nieznacznie obniżyć cenę sprzedaży najtańszych pojazdów . Producenci wciąż czekają na dalsze szczegóły przed dostosowaniem swoich produktów.
Kierowcy są podzieleni w obliczu tego rozwoju sytuacji.
Opinie na miejscu są podzielone. W Thiais, w departamencie Val-de-Marne, wielu kierowców zareagowało na tę nową funkcję. Niektórzy wyrazili zaskoczenie podczas pierwszych prób korzystania z systemu. Inni przyznają, że jest on przydatny.
Jeden z kierowców wyjaśnił, że kamera już go ostrzegła, gdy nie sądził, że jest rozproszony. Przyznał, że urządzenie może przypominać o zmęczeniu po długiej jeździe.
Inny kierowca uważa, że ta technologia może odegrać pozytywną rolę. Według niego zachęca ona kierowców do częstszych przerw.
Pomimo tych mieszanych reakcji, kierowcy będą musieli się dostosować. Zmiany na tym się nie kończą. W 2029 roku automatyczne hamowanie awaryjne, znane jako AEB, stanie się obowiązkowe we wszystkich nowych pojazdach , w tym kamperach. Środek ten ma na celu zmniejszenie liczby wypadków, szczególnie w obszarach miejskich.
Władze europejskie realizują strategię etapową. Celem pozostaje redukcja liczby wypadków drogowych. Przejścia dla pieszych i obszary miejskie należą do stref najbardziej dotkniętych nowymi normami.
Ta reforma jest częścią szeregu już wdrażanych środków. Od lipca 2024 roku niektóre elementy bezpieczeństwa są już obowiązkowe, na przykład automatyczne włączanie świateł awaryjnych podczas hamowania awaryjnego.
Rynek motoryzacyjny wciąż się zmienia. Nowe samochody stają się bezpieczniejsze , ale też droższe. Kierowcy będą musieli dostosować się do tych zmian w nadchodzących latach.