Santor opowiedziała o swoim dzieciństwie. “Tragedia stała się, gdy miałam 5 lat”

Dzieciństwo Ireny Santor nie było usłane różami.

W wieku pięciu lat straciła ojca, który był dla niej całym światem.

W rozmowie ze “Światem Gwiazd” opowiedziała o bólu, który wciąż żyje w jej sercu.

Irena Santor Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Irena Santor Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

 Otwórz galerię (3)

REKLAMA

Irena Santor to jedna z najważniejszych postaci w historii polskiej muzyki. Jej piosenki znali niemalże wszyscy, a ona sama przez lata była symbolem klasy, elegancji i niezwykłej kultury scenicznej. Artystka stała się prawdziwą legendą polskiej piosenki. Choć przez większość kariery skupiała się przede wszystkim na muzyce, czasem decydowała się uchylić rąbka tajemnicy i opowiedzieć o swoim życiu prywatnym. Ostatnio w rozmowie ze “Światem Gwiazd” wróciła wspomnieniami do dzieciństwa.

REKLAMA

Zobacz wideoW tym hotelu zatrzymała się na Santorini Sandra Kubicka

Kiedy gwiazda miała 5 lat, wszystko się zmieniło

Artystka nigdy nie ukrywała, że jej dzieciństwo było bardzo trudne. Kluczowym momentem okazał się rok 1939, kiedy to ojciec Ireny Santor zginął w czasie niemieckiej okupacji. “Tragedia stała się, gdy miałam pięć lat” – wspominała. Choć była jeszcze dzieckiem, wiele wydarzeń z tamtego okresu pamięta do dziś. “Kiedy mój ojciec zginął, mieszkałam już w Solcu Kujawskim” – opowiadała.

Gwiazda wspomniała też o ostatnim wspomnieniu z ojcem. Przebywała u dziadków, a on przyjechał ją odwiedzić, a potem wyruszył w drogę powrotną do domu. “Właśnie jechał do Solca do domu, bo powiedział, że on nikomu nic złego nie zrobił, więc on się nie ma czego bać. Nie wiedział, że trzeba się bać przyjaciela” – wyznała.

Artystka do dziś nosi w sobie obraz ojca, który żegna się z nią po raz ostatni. “To był mój ostatni kontakt, kiedy widziałam ojca, jak macha do mnie ręką i tak go zanotowałam. A potem się już tylko dowiedziałam, że go nie ma” – dodała. 

Wspomnienia z dzieciństwa

Wśród bolesnych wspomnień są jednak też te ciepłe i pełne miłości. “Jest Boże Ciało, ja sypię kwiatki, a on pomaga mi zbierać płatki do koszyczka. To jest wspomnienie rzewne” – przyznała.

Po śmierci ojca kluczową rolę w życiu przyszłej artystki odegrała jej mama. To ona stała się dla niej całym światem. “Mama mnie bardzo kochała” – wyznała Irena Santor. Wspominając dzieciństwo, Santor nie ukrywa bólu, ale też wdzięczności za to, co mimo wszystko udało się ocalić – pamięć, wrażliwość i prawdziwe emocje.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *