Cały internet próbował rozwiązać zagadkę, ale większość ludzi nie potrafiła na pierwszy rzut oka zidentyfikować dziwnego obiektu.
Prawie wszyscy się pomylili, a zamieszanie tylko rosło wraz z rozprzestrzenianiem się zdjęć w sieci.
Odpowiedź, co zaskakujące, brzmiała tak: coś, co wielu dorosłych od razu pamięta, ale młodsze pokolenia rzadko widywały: Clackersy.
Klakiery – czasami nazywane Lik Klaks – stały się prawdziwą furorą wśród zabawek na początku lat 70. Konstrukcja była prosta: dwie twarde plastikowe kulki przymocowane do sznurka z małym kółkiem lub uchwytem pośrodku. Wyzwaniem było huśtanie zabawką w górę i w dół, tak aby kulki wielokrotnie uderzały o siebie, wydając głośny, rytmiczny dźwięk „klak-klak”, słyszalny z daleka.

Zabawka została wprowadzona na rynek około 1969 roku przez firmę Wham-O, znaną z innych klasyków, takich jak hula-hop i frisbee. Gdy Clackers trafiły do sklepów, ich popularność eksplodowała. Place zabaw zapełniły się dziećmi próbującymi opanować ruch, popisującymi się sztuczkami i rywalizującymi o to, kto utrzyma rytm najdłużej. Dla wielu stała się ona odznaką umiejętności – a czasem bolesną lekcją, gdy początkujący przypadkowo uderzyli się w kostki.
Jednak moda na Clackersy niosła ze sobą również pewne problemy. Niektóre wczesne wersje były podatne na pękanie lub rozbijanie się po wielokrotnych uderzeniach, co budziło obawy o bezpieczeństwo. Szkoły zaczęły ich zakazywać, a w niektórych regionach pojawiły się ograniczenia. Wham-O później przeprojektowało Clackersy, wykorzystując trwalsze materiały, ale pierwotna mania już wygasła. Dziś Clackersy pozostają nostalgicznym symbolem dzieciństwa w starym stylu – prostej, hałaśliwej zabawy, która wymagała jedynie cierpliwości i praktyki.