Musiała zmierzyć się z kilkoma nieprzyjemnymi komentarzami, ale patrząc wstecz, zdała sobie sprawę, że imię córki idealnie do niej pasuje.
Wybór imienia może być niezwykle trudny dla przyszłych rodziców!
Imię jest bowiem istotnym elementem osobowości człowieka, a mając tak wiele możliwości, niektórzy stawiają na oryginalność.
Właśnie tak pewna mama zdecydowała się na imię owocu dla swojej córki.
To decyzja, która nie zawsze jest jednomyślnie akceptowana. Może nawet prowadzić do kłótni w rodzinie. Podczas gdy osoby preferujące bardziej konwencjonalne podejście wybierają modne lub klasyczne imiona, inni stawiają na oryginalność . Może to być oryginalne, wymyślone przez kogoś imię, a czasem nawet imię zwierzęcia, jak w przypadku pary pasjonującej się nurkowaniem , która nadała swojej córce imię Tuna , co po angielsku oznacza „tuńczyk”.
Imię jego córki to nazwa letniego owocu
Dla Daisy Jane Wood i jej męża Alexa objawienie przyszło za sprawą serialu telewizyjnego . Oboje są fanami serialu “Hart of Dixie”, emitowanego na platformie Prime Video, opowiadającego historię lekarza z Nowego Jorku, który musi praktykować w małym miasteczku na południu Stanów Zjednoczonych. Jednym z głównych bohaterów jest Lemon .
Amerykańska para szybko wiedziała, że to będzie imię ich kolejnego dziecka . Są już dumnymi rodzicami ośmioletniej Evy LeeAnn i pięcioletniego Manuela „Manny’ego ”. Jak wyjaśniła matka , na długo przed narodzinami córeczki reakcje były natychmiastowe.
@daisyjanewood Replying to @Dark Angel 🍋💛 #babylemon #lemonjane #babyname #momsoftiktok ♬ original sound – Gulf Coast Queen ✨ | Daisy
Wiele osób krytykowało imię, które wybrała.
Jedna z jej przyjaciółek nie kryła zaskoczenia , gdy usłyszała tę nowinę. „Powiedziała: »O mój Boże, nie!«” – powiedziała Daisy Jane Wood w wywiadzie dla Today.com . Nie była jedyną osobą zdumioną tym dość nietypowym imieniem, tak bardzo, że świeżo upieczona mama miała chwilę zwątpienia, gdy urodziła dziecko w 2024 roku.
„Pamiętam, jak byłam w szpitalu, Alex siedziała w kącie z aktem urodzenia, właśnie miała napisać swoje imię i pomyślałam sobie: »Czekaj, czekaj, może nie powinniśmy tego robić«” – zwierzyła się. Ale ostatecznie, z perspektywy czasu, niczego nie żałuje. „Myślę, że Bóg zaplanował dla niej to imię. Każde imię, które wybraliśmy, idealnie pasuje do naszych dzieci. Trzeba słuchać serca . Nieważne, co ludzie myślą” – oświadczyła.
