Czy dziecku powyżej 7 roku życia można pozwolić spać w łóżku rodziców?

Często w środku nocy pojawia się to pytanie.

Krok w korytarzu, zaniepokojony głosik i dziecko wślizguje się do łóżka rodziców.

Czy ustąpić? Czy się sprzeciwić? A przede wszystkim… do jakiego wieku to jest „normalne”?

Z powodu sprzecznych rad, opinii i tradycji kulturowych, spanie z dzieckiem po siódmym roku życia rodzi o wiele więcej pytań niż daje prostych odpowiedzi.

Wspólny sen – o czym właściwie mówimy?

Nazywa się to wspólnym spaniem, dzieleniem łóżka lub dzieleniem snu. W praktyce oznacza to, że dziecko śpi w tym samym pokoju co rodzice… a nawet bezpośrednio w ich łóżku. Praktyka ta jest bardzo powszechna w pierwszych latach życia, zwłaszcza w celu zapewnienia poczucia bezpieczeństwa małym dzieciom. Jednak wraz z wiekiem dziecka, często staje się ona źródłem pytań, a nawet napięć w rodzinie rodzicielskiej.

Dlaczego pytanie to pojawia się około 7 roku życia?

W społeczeństwach zachodnich panuje powszechna zgoda: do pewnego wieku spanie z rodzicami jest uważane za dopuszczalne, zwłaszcza w przypadku koszmarów sennych lub okresów lęku. Po ukończeniu 7 lub 8 lat niektórzy specjaliści uważają, że lepiej jest, aby dzieci spały same, aby wspierać ich autonomię emocjonalną i poczucie bezpieczeństwa wewnętrznego. Należy jednak pamiętać, że są to ogólne wytyczne, a nie uniwersalne zasady.

Nocne lęki: normalny etap

Nawet po ukończeniu 7. roku życia dziecko może nadal bać się ciemności, mieć koszmary senne lub być oddzielone od bliskiej osoby. Te lęki są normalnym elementem rozwoju i nie świadczą o żadnej szczególnej kruchości. Kluczem jest ich nie bagatelizować. Mówienie „to nic takiego” może czasami nasilać lęk. Z drugiej strony, słuchanie, uspokajanie i wspieranie dziecka pomaga mu poczuć się zrozumianym i bezpiecznym.

Znaczenie rytuałów przed snem

Specjaliści ds. rozwoju dziecka są zgodni co do jednego: stabilna i uspokajająca rutyna przed snem jest niezbędna. Kąpiel, spokojny obiad, bajka, przyciemnione światło… Te znane elementy pomagają dzieciom wyczekiwać pory snu i się zrelaksować. Lampka nocna lub łagodna muzyka również mogą być nieocenione w promowaniu snu, szczególnie w fazach przejściowych.

Spanie samemu: stopniowy proces nauki

Nauka spania we własnym łóżku nie jest nagłym wydarzeniem, lecz procesem. Porażki są normalne, zwłaszcza po znaczących zmianach (np. pójście do szkoły, przeprowadzka, okres zmęczenia). Nie chodzi o to, by je do tego zmuszać, ale o to, by je wytłumaczyć. Rozmawiaj z dzieckiem, tłumacz mu, dlaczego ważne jest, by spało we własnym pokoju, jednocześnie przypominając mu, że rodzice są nadal dostępni w razie potrzeby.

Czy powinniśmy obawiać się konsekwencji psychologicznych?

W tym miejscu debata staje się burzliwa. Niektórzy psychologowie obawiają się, że długotrwałe wspólne spanie sprzyja pewnej formie uzależnienia emocjonalnego. Inni wręcz przeciwnie, uważają, że te obawy są w dużej mierze uwarunkowane kulturowo. W wielu częściach świata, zwłaszcza w Azji, spanie z rodzicami do późnej starości jest powszechne i nie stwarza szczególnych problemów. Badania pokazują, że dzieci te nie doświadczają większych trudności niż inne.

Bardzo kulturalna debata

Ostatecznie kwestia wspólnego spania po 7. roku życia odzwierciedla przede wszystkim nasze zachodnie postrzeganie niezależności. Podczas gdy niektóre kultury cenią autonomię od najmłodszych lat, inne kładą nacisk na bliskość rodzinną. Żaden z tych modeli nie jest lepszy od drugiego. Liczy się klimat emocjonalny, w jakim dorasta dziecko: poczucie bezpieczeństwa, zaufanie i konsekwencja rodzicielska, które leżą u podstaw  pozytywnego rodzicielstwa .

A co w tym wszystkim z rodzicami?

Wielu rodziców odczuwa poczucie winy: boi się, że „zrobią coś źle”, wyrobią sobie zły nawyk lub nie będą przestrzegać zasad. Jednak każda rodzina jest inna. Jeśli wspólne spanie wszystkim odpowiada i nie powoduje zmęczenia ani napięcia, nie ma potrzeby oceniania. Ważne jest, aby zwracać uwagę na potrzeby dziecka – i swoje własne – aby znaleźć   trwałą równowagę w rodzinie .

Zarówno w kwestii snu, jak i w rodzicielstwie, nie ma rozwiązań idealnych. Są tylko świadome wybory, podejmowane z życzliwością i pewnością siebie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *