Czy wiesz, że budzenie się o trzeciej lub czwartej nad ranem ma głębokie znaczenie?

Otwierasz oczy. Wciąż panuje całkowita ciemność.

Budzik wskazuje 3:17… albo 4:00. I po prostu nie możesz zasnąć. Jeśli to brzmi znajomo, bądź spokojny: nie jesteś sam.

To nocne przebudzenie jest intrygujące, irytujące, czasem niepokojące i od dawna podsyca najróżniejsze interpretacje.

Ale czy naprawdę powinniśmy postrzegać je jako szczególny „znak”, czy po prostu normalne funkcjonowanie naszego organizmu?

Co tak naprawdę dzieje się o tej porze w Twoim śnie?

Nasz sen nie jest długą, spokojną rzeką. Składa się z kolejnych cykli trwających około 90 minut, na przemian z głębokim snem i snem płytkim. Na początku nocy dominuje sen głęboki. W miarę jak zbliżamy się do poranka, fazy snu płytkiego stają się częstsze.

Między 3 a 4 nad ranem wiele osób znajduje się w jednej z tych faz bardziej kruchego snu. W rezultacie, by się obudzić, wystarczy najdrobniejszy szczegół: hałas z zewnątrz, zmiana temperatury, ruch w łóżku, a nawet prosta myśl, która przychodzi do głowy.

Stres, ten wielki, cichy zakłócacz

Jedną z najczęstszych przyczyn tych wczesnych pobudek pozostaje stres. Gdy w domu panuje cisza i wszystko zwalnia, myśli zaczynają pędzić. Zmartwienia odkładane na później w ciągu dnia znów się pojawiają, często bez ostrzeżenia.

Nawet jeśli łatwo zasypiasz, utrzymujące się napięcie emocjonalne może powodować częściowe przebudzenie mózgu pod koniec nocy. Dlatego okresy wzmożonej aktywności, zmartwienia w pracy lub życiu osobistym, a także długotrwałe zmęczenie emocjonalne często towarzyszą wybudzaniu się o stałych porach.

Kiedy ciało angażuje się w grę

W nocy organizm nadal aktywnie funkcjonuje. W szczególności reguluje poziom cukru we krwi. Jeśli poziom ten spadnie zbyt nisko, organizm uwalnia hormony, aby przywrócić równowagę. Hormony te mają również działanie pobudzające i mogą powodować nagłe przebudzenie, któremu czasami towarzyszy uczucie niepokoju lub kołatanie serca.

Hormony snu również odgrywają kluczową rolę. Ich produkcja może zmieniać się wraz z wiekiem lub w określonych okresach życia. Zmiany te sprawiają, że sen staje się lżejszy, a zatem łatwiej go przerwać pod koniec nocy.

Często niedoceniane znaczenie środowiska

Sypialnia wpływa na sen znacznie bardziej, niż mogłoby się wydawać. Zbyt wysoka lub zbyt niska temperatura w pomieszczeniu, światło zewnętrzne, nieodpowiedni materac, a nawet ruchy partnera mogą sprawić, że obudzisz się w tych newralgicznych momentach.

Gdy sen staje się płytszy, mózg przełącza się na „tryb czujności” i odbiera sygnały, które całkowicie ignorowałby podczas głębokiego snu.

A co z „symbolicznymi” interpretacjami tego wszystkiego?

Niektóre tradycje wiążą pobudkę między 3 a 4 nad ranem z  okresem transformacji,  świadomości lub wzmożonej intuicji.  Przekonania te mogą mieć wartość osobistą lub kulturową i pomagać w zrozumieniu niepokojącego doświadczenia.

Jednak z medycznego punktu widzenia  te przebudzenia można wytłumaczyć przede wszystkim mechanizmami fizjologicznymi i emocjonalnymi.  Samo w sobie nie ma w tym nic tajemniczego ani niepokojącego.

Kiedy powinniśmy zacząć się tym martwić?

Sporadyczne budzenie się o tej porze jest zazwyczaj nieszkodliwe. Jeśli jednak zdarza się to często i towarzyszy temu uporczywe zmęczenie, drażliwość lub trudności z nadążaniem za tempem dnia, pomocna może okazać się konsultacja z lekarzem.

Przede wszystkim, drobne zmiany mogą przynieść realny efekt: ogranicz kawę i alkohol, kładź się spać o stałej porze, unikaj ekranów przed snem i znajdź chwilę na relaks pod koniec dnia.

W zdecydowanej większości przypadków budzenie się o 3 lub 4 nad ranem nie jest ukrytym sygnałem, lecz po prostu sygnałem, że twoje ciało i umysł zapraszają cię do zwolnienia tempa i zadbania o  regenerujący sen .

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *